Jak zbudować most na Wiśle w 6 godzin?

Przed takim dylematem stanął król Władysław Jagiełło przygotowując się do wojny z Krzyżakami nazwanej później Wielką. Nie ma jednak wyzwania, którego by się nie podjął polski inżynier, szczególnie pośród mroków średniowiecza.

Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim była olbrzymim przedsięwzięciem militarnym i logistycznym, pokazem sprawności państwa polskiego i współpracy ze zjednoczonym unią księstwem litewskim. Krzyżacy wątpili w możliwości przeprawienia się armii polskiej przez Wisłę, choć prawdopodobnie mieli informacje o podjętej w Brześciu jesienią 1409 r. decyzji o budowie mostu na wysokości Czerwińska. Tam bowiem nastąpić miało połączenie kilkudziesięciotysięcznych sił dwóch państw. Strategiczne położenie miejscowości umożliwiało także utrzymanie w niepewności Krzyżaków co do kierunku uderzenia głównych sił.

Niemiecki most pontonowy zbudowany na Wiśle w 1915 r.
Zobacz więcej

Niemiecki most pontonowy zbudowany na Wiśle w 1915 r.

Odpowiedzialnym za budowę mostu został starosta radomski Dobrogost Czarny herbu Nałęcz (który za zasługi otrzymał po wojnie przywilej lokacji miasta Odrzywół). Z jego polecenia, w zupełnej tajemnicy, zimą i wiosną 1410 r. dokonywano w dorzeczu Wisły wyboru budulca do konstrukcji łyżwowego mostu. Jego projektantem był mistrz ciesielski Jarosław, niekiedy utożsamiany z Jarosławem beneficjentem królewskiego przywileju budowy młyna i tartaku pod Krasnymstawem. Budowa była, jak widać, skutecznie utajniona, mimo że centrum operacji znajdowało się w nadwiślańskich Kozienicach, ostatnim dużym mieście położonym w bezpiecznej odległości od granicy.

Był to most łyżwowy, to znaczy jego części były takie same, mocowane na łodziach i zostały spławione Wisłą do miejsca montażu. Zgodnie z relacją Jana Długosza konstrukcję złożono w ciągu zaledwie pół dnia (czyli sześciu godzin), co wskazuje iż była ona niezwykle prosta. Musiała być także skuteczna, gdyż umożliwiła rozpoczęcie przerzucania wojsk jeszcze tego samego dnia, a już wieczorem król i chorągwie małopolskie obozowały na drugiej stronie rzeki. 

Most oparty był na łodziach, których liczba według szacunków wynosiła od 168 do 200. Miały one płaskie dno, długość od 8 do 12 metrów i szerokość od 3 do 5 metrów. Jego powierzchnia (a więc właściwy trakt przeprawy) zbudowany był z 500 belek o długości 9 metrów i 2500 desek o długości 3,5 metra. Całość mostu skonstruowanego z 80 jednakowych przęseł wynosiła 500 metrów. Nawierzchnię stanowiły powiązane witki wikliny przysypane ziemią. 

Dzięki przygotowaniu służby wartowniczej udało się uniknąć chaosu. Trudności bowiem nastręczała nie tylko budowa mostu, ale i nakłonienie zwierząt to wejścia na taką konstrukcję. Jedno spłoszenie konia mogło doprowadzić do katastrofy, paniki na przeprawie i zerwania przęseł.

Różne są szacunki historyków dotyczące skali przeprawy, ale było to minimum kilkanaście tysięcy rycerzy, każdy z nich prowadził oprócz własnego rumaka wóz zaopatrzenia z czeladzią (ok 2-3 osoby) i przynajmniej dwójką koni. Do tego około 20 tysięcy piechoty oraz jej wozy zaopatrzenia. 

Wszyscy zdążyli przeprawić się w ciągu trzech dni, po czym most rozebrano i spławiono do Płocka, ponownie został złożony we wrześniu pod Aleksandrowem Kujawskim podczas powrotu zwycięskiej armii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Jak zbudować most na Wiśle w 6 godzin?