Japonia mekką dla azjatyckich turystów

Rafał Białkowski
opublikowano: 25-02-2008, 00:00

Słaby jen przyciąga zagranicznych gości nie tylko do zwiedzania, lecz także na zakupy. Efekt — rekord odwiedzin.

Słaby jen przyciąga zagranicznych gości nie tylko do zwiedzania, lecz także na zakupy. Efekt — rekord odwiedzin.

Zawirowania na rynkach finansowych wpłynęły na kurs wielu najważniejszych walut świata. Jedną z nich jest japoński jen, który w ubiegłym roku osłabił się do euro, australijskiego dolara oraz walut wielu azjatyckich państw. W rezultacie przedstawiciele branży turystycznej Kraju Kwitnącej Wiśni zacierają ręce. W ubiegłym roku odnotowano kolejny rekord — kraj odwiedziło 8,34 mln osób.

— To o 14 proc. więcej niż przed rokiem. Liczymy, że i w tym roku ustanowimy nowy rekord — uważa Junsuke Imai z rządowej organizacji promującej japoński przemysł turystyczny.

Eksperci wyliczyli, że branża przyniosła w ubiegłym roku 157 mld EUR wpływów.

— Przy obecnym tempie za dwa lata będzie to 188 mld EUR — twierdzi Junsuke Imai.

Najwięcej turystów przyjeżdża z sąsiednich państw. Prym wiodą Chińczycy i Koreańczycy. Amerykanie również upodobali sobie Japonię, choć ich liczba od dwóch lat się nie zmienia i wynosi 815,9 tys. osób. W tyle pozostają Europejczycy.

Z turystycznego boomu cieszą się nie tylko biura podróży, ale również drobni sklepikarze.

— Zagraniczni turyści wydają coraz więcej. Chińczycy potrafią kupić trzy razy tyle towarów co Japończycy — mówi Hiroyuki Nemoto, dyrektor IJBSC, rządowego centrum wspomagania biznesu.

Spory udział ma w tym miała decyzja rządu, dzięki której chińscy posiadacze kart debetowych mogą używać je w Japonii w szerszym zakresie. W ubiegłym roku liczba sklepów, restauracji i hoteli, które je akceptują, wzrosła o 50 proc., do 8,4 tys.

8,34 mln Tylu turystów odwiedziło Japonię w ubiegłym roku...

188 mld EUR … a tyle, według prognoz rządowych, wyniosą wpływy z turystyki w 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane