Jaworski wzywa Waniek do ustąpienia z funkcji szefowej KRRiT

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-11-2005, 17:54

Mandat Marka Ostrowskiego w Radzie Nadzorczej TVP nie wygasł, gdy we wrześniu ubiegłego roku podpisał on umowę o pracę na stanowisku zastępcy dyrektora TVP3 - uznał w poniedziałek warszawski sąd okręgowy i oddalił powództwo Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Mandat Marka Ostrowskiego w Radzie Nadzorczej TVP nie wygasł, gdy we wrześniu ubiegłego roku podpisał on umowę o pracę na stanowisku zastępcy dyrektora TVP3 - uznał w poniedziałek warszawski sąd okręgowy i oddalił powództwo Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W związku z tą decyzją sądu, członek KRRiT Lech Jaworski wezwał  Danutę Waniek do ustąpienia z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady.

Według KRRiT, Ostrowski naruszył zakaz łączenia stanowisk i przyjmując propozycję pracy jako zastępca szefa TVP3, czyli oddziału regionalnego Telewizji Polskiej, "pozostawał w stosunku bezpośredniej podległości do zarządu telewizji". Krajowa Rada chciała, by sąd ustalił, że mandat Ostrowskiego wygasł w momencie, kiedy ten podpisał umowę o pracę w TVP3.

Pełnomocnicy TVP uważali, że nie było elementu bezpośredniej podległości Ostrowskiego w stosunku do zarządu i RN, i w związku z tym, nie doszło do konfliktu interesów.

Sąd nie podzielił argumentacji KRRiT i uznał, że nie było bezpośredniej zależności między Ostrowskim, jako zastępcą dyrektora TVP3, a zarządem telewizji. Sędzia Marek Dobrzyński wskazał, że na czele TVP3 stoi dyrektor oddziału i to on odpowiada przez zarządem TVP.

"Między członkiem zarządu a zastępcą dyrektora oddziału mamy postać dyrektora, który odpowiada przed zarządem za spółkę" - powiedział sędzia. Zastępca szefa oddziału jest w bezpośredniej podległości tylko w stosunku do dyrektora jednostki - dodał. Sędzia podkreślił, że taki zapis znalazł się w umowie o pracę Marka Ostrowskiego. 

Wyrok nie jest prawomocny. KRRiT prawdopodobnie się od niego odwoła - powiedział PAP dyrektor departamentu prawnego KRRiT Robert Kroplewski.

Z takiego rozstrzygnięcia była zadowolona szefowa biura prawnego TVP Małgorzata Naumann. "Od roku oczekiwaliśmy tego wyroku i wreszcie doczekaliśmy się uznania naszych racji" - powiedziała po ogłoszeniu wyroku. Dodała, że decyzja sądu na pewno korzystnie wpłynie na uporządkowanie spraw w Radzie Nadzorczej spółki.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

We wrześniu 2004 r. Ostrowski, będąc członkiem rady, podjął pracę na stanowisku dyrektorskim w TVP3. Zdaniem części RN TVP i KRRiT, było to niezgodne z prawem. W tym czasie Ostrowski głosował m.in. w sprawie zawieszenia w czynnościach służbowych wiceprezesa ds. programowych Ryszarda Pacławskiego.

W sprawie Ostrowskiego przez wiele miesięcy toczył się spór prawny. Kierownictwa TVP i KRRiT zlecały ekspertyzy, by ustalić czy Ostrowski, podejmując pracę w TVP3 stracił mandat w RN TVP, czy nie. Nie były one jednoznaczne. Ostatecznie KRRiT postanowiła uznać wygaśnięcie mandatu Ostrowskiego. W jego miejsce powołała Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego. Nie uznał tego zarząd TVP i rada nadzorcza telewizji. Teraz, jak powiedział PAP Kroplewski, KRRiT zawiesi swoją decyzję ws. Czeszejko-Sochackiego, aż do prawomocnego wyroku dot. mandatu Ostrowskiego.

W związku z decyzją sądu okręgowego członek KRRiT Lech Jaworski wezwał w poniedziałek po południu Danutę Waniek do ustąpienia z funkcji przewodniczącej Krajowej Rady.

"Działanie KRRiT, które nastąpiło na pani wniosek, było (...) sprzeczne z porządkiem prawnym RP i nie może pozostać bez jakiejkolwiek reakcji" - napisał Jaworski w liście do Waniek. Kopię listu otrzymała PAP.

Zdaniem Jaworskiego, decyzja KRRiT nie miała podstaw prawnych, a Krajowa Rada, "sprzecznie z Konstytucją RP, przypisała sobie w tej sprawie kompetencje, które właściwe są jedynie władzy sądowniczej".

"Ingerencja w funkcjonowanie władz Telewizji Polskiej stała się jednak faktem. W sposób bezpośredni rzutuje ona niestety na wizerunek KRRiT jako organu uzurpującego sobie uprawnienia, do których nie upoważnia go ustawa" - czytamy w liście.

Jaworski zapowiedział, że jeśli Waniek nie zareaguje na jego wezwanie, będzie "zmuszony do złożenia formalnego wniosku" o jej odwołanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane