Jest okazja na złotym i na rynkach wschodzących

Warto selektywnie kupować akcje z rynków wschodzących, a także postawić na złotego, twierdzi James Ashley z towarzystwa Goldman Sachs AM.

Zobacz więcej

Goldman Sachs, fot.:Bloomberg

fot. Bloomberg

Listopad jest kolejnym nieudanym dla inwestorów miesiącem, a presję na zniżki wzmogły obawy o pogłębienie globalnego spowolnienia, przecena ropy oraz napięcia handlowe między Chinami a USA. Od styczniowego szczytu indeks wschodzących rynków akcji MSCI stracił 23,9 proc., co wypełnia definicję bessy, podczas gdy jego odpowiednik dla rynków dojrzałych zniżkował o 12,2 proc. i wciąż jest „zaledwie” na terytorium korekty. Zdaniem towarzystwa Goldman Sachs AM słabe tegoroczne zachowanie rynków wschodzących, któremu towarzyszy podwyższona zmienność, to okazja do selektywnych zakupów.

- Naszym zdaniem wschodzące rynki akcji są wyprzedane, a wzrost zmienności tak naprawdę oznacza powrót do normalności. To dobry moment, by zająć pozycje w tej grupie aktywów – ocenia James Ashley, szef globalnej strategii rynkowej w Goldman Sachs AM, który w wziął udział w ubiegłotygodniowym briefingu dla dziennikarzy w Singapurze.

Towarzystwo z grupy Goldmana Sachsa zapowiada, że wśród walut, które zyskają na oczekiwanym w 2019 r. osłabieniu dolara, będzie złoty. Instytucja przyznaje też, że nieco przeważa akcje chińskie oraz preferuje rynek Indyjski oraz indonezyjski. W ostatnich dniach na dobre perspektywy wschodzących rynków akcji wskazywał Thomas Poullaouec z towarzystwa T. Rowe Price. Inni zarządzający pozycjonują się jednak dużo bardziej zachowawczo – aby zmniejszyć ekspozycję na aktywa uzależnione od wzrostu gospodarczego, zespół strategii wieloaktywowych JPMorgana Chase’a zwiększył w portfelach udział gotówki oraz najbardziej bezpiecznych na świecie obligacji amerykańskiego skarbu. Jednak zdaniem Jamesa Ashleya z Goldmana Sachsa AM to nie jest właściwy moment, by stawiać na bezpieczne aktywa. Według niego w perspektywie 2019 r. akcje powinny być lepszą inwestycją od obligacji korporacyjnych, a obligacje korporacyjne powinny spisywać się lepiej od obligacji skarbowych

- Przez najbliższych kilka lat otoczenie rynkowe powinno być trudniejsze niż ostatnio – stopy zwrotu powinny być niższe, a zmienność wyższa, jednak to nie oznacza, by wrócić do depozytów – twierdzi James Ashley.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Jest okazja na złotym i na rynkach wschodzących