Jesteśmy zorientowani na jakość

Partnerem publikacji jest Artech
opublikowano: 20-12-2020, 17:50
aktualizacja: 21-12-2020, 07:49

Rozmowa z Czesławem Rybką, prezesem Zakładów Artykułów Technicznych Artech.

Naszym priorytetem jest wzrost wydajności i skrócenie czasu oczekiwania klientów na nasz produkt, bo bez zwiększenia zatrudnienia i dalszych zmian w organizacji pracy nie będziemy w stanie zaspokoić potrzeb nowych klientów – mówi Czesław Rybka, prezes Zakładów Artykułów Technicznych Artech
Naszym priorytetem jest wzrost wydajności i skrócenie czasu oczekiwania klientów na nasz produkt, bo bez zwiększenia zatrudnienia i dalszych zmian w organizacji pracy nie będziemy w stanie zaspokoić potrzeb nowych klientów – mówi Czesław Rybka, prezes Zakładów Artykułów Technicznych Artech

Wiele firm w czasie pandemii COVID-19 zostało dotkniętych poważnym kryzysem. Artech się przed nim obronił. W jaki sposób?

Oferujemy szeroką gamę pojemników dla przemysłu spożywczego. Zakłady mięsne, piekarnie, cukiernie nie zatrzymywały produkcji – wędliny i pieczywo pakowano jak dotychczas w nasze pojemniki, więc zapotrzebowanie na nie utrzymywało się na stałym wysokim poziomie.

Poza tym produkujemy też pojemniki na odpady medyczne, wykorzystywane m.in. w szpitalach zakaźnych. Szczególnie w pierwszych dwóch miesiącach pandemii skutkowało to zwiększeniem zamówień. Dodatkowo dzięki stosowanym procedurom bezpieczeństwa sanitarnego i przestrzeganiu reżimu sanitarnego udało nam się uniknąć zogniskowanych zakażeń, a dzięki temu ograniczeń produkcji i przestojów z tym związanych.

W ostatnich latach firma rozwija się jednak szybciej niż kiedykolwiek.

Tak, zdecydowanie. W zarządzie na stanowisku prezesa zasiadam od końca 2016 r. Kluczowe zmiany, jakie zaszły na przestrzeni ostatnich czterech lat, dotyczą przede wszystkim polityki sprzedażowej. Dzisiaj jest ona dostosowana do współczesnych oczekiwań. Zmieniliśmy strukturę firmy, wydzielając odrębny dział sprzedaży i marketingu. Nasi handlowcy pracują przede wszystkim wśród klientów. Zyskaliśmy dzięki temu nie tylko nowych odbiorców, ale dodatkowo dotarliśmy do klientów sprzed lat, więc dziś mamy się czym pochwalić – zysk netto spółki na koniec roku 2020 w stosunku do 2016 wzrósł o prawie 400 proc.

Jak wygląda wasza oferta?

Jak wspomniałem, produkujemy różnego rodzaju pojemniki. Wykonujemy je głównie z wysokojakościowego polipropylenu i polietylenu. Są bardzo wytrzymałe i trwałe, nie oszczędzamy na materiale i surowcu. Służą naszym klientom przez wiele, wiele lat. Jeśli ktoś weźmie do ręki np. nasz pojemnik warsztatowy – i produkt marketowy – od razu widzi różnicę. Są więc firmy, które wracają do nas po 20 latach, by zakupić sprawdzone pojemniki.

Zaznaczę, że mamy nie tylko gotowe produkty, ale możemy wykonać pojemniki – czy w ogóle każdą formę – na życzenie klienta. Ograniczeniem jest oczywiście wysoki koszt nowej formy, opłacalność zamówienia zależy więc od jego wielkości. Pojemniki „euro” i „eko” na życzenie znakujemy logo klienta w technologii hot print. Produkty Artechu mogą być oczywiście poddawane recyklingowi.

Czy wykorzystujecie również tworzywa z recyklingu?

Tak, w tym roku wprowadziliśmy serię pojemników „eko” – w pełni produkowane są z tworzyw pochodzących z recyklingu. To cztery typy pojemników w trzech kolorach. Z kształtu podobne są do pojemników „euro”, ale nie są przeznaczone do przechowywania żywności. W produktach z recyklingu każda partia produkcyjna może być inna, jeśli chodzi o jej skład, zatem takie pojemniki nie mogą otrzymać „żywnościowego” atestu.

Czym się zajmujecie w ramach dodatkowej „gałęzi”?

To walcowanie drutu na zimno. W temperaturze pokojowej druty okrągłe poddawane są procesowi walcowania, dzięki któremu otrzymujemy produkt o żądanym kształcie w przekroju – najczęściej płaskim. Takie druty używane są np. w wycieraczkach samochodowych, do szycia kartonów czy zeszytów oraz np. – ciekawostka – klipsowania czosnku czy nawet w przemyśle zbrojeniowym. Produkt nie jest sprzedawany w formie uniwersalnej, ale jest profilowany pod potrzeby klienta.

Jakimi osiągnięciami z ostatnich lat możecie się pochwalić?

Otrzymaliśmy godło Firmy Roku 2019 w ogólnopolskim rankingu Centralnego Biura Certyfikacji Krajowej. Poddaliśmy całkowitej termomodernizacji budynek biurowy. W planach mamy termomodernizację budynku produkcyjnego. Nie chcemy też pozostać w tyle, jeśli chodzi o ochronę środowiska i ekonomię. Naszym celem jest uzyskanie energii na własne potrzeby w technologii niskoemisyjnej. Planujemy wdrożenie tych rozwiązań w najbliższych dwóch latach.

W tym roku, mimo pandemii – która spowodowała utrudnienia w dostawach surowca lub np. brak możliwości uczestniczenia w branżowych targach międzynarodowych – zanotowaliśmy 11-procentowy wzrost sprzedaży. Cały czas się rozwijamy. Stawiamy na nowoczesny park maszynowy. Wprowadziliśmy też innowacje w produkcji, dzięki czemu efektywniej wykorzystujemy surowce.

Jak w skrócie oceniacie wasze produkty?

We współczesnej gospodarce w przedsiębiorstwach bardzo ważna jest orientacja na jakość, która stanowi jeden z czołowych kierunków rozwoju i strategii. Klient otrzymuje od nas bardzo bogatą ofertę w branży tworzyw sztucznych. Produkty podobne do naszych można nabyć także w marketach, ale nasz nie jest przeznaczony dla odbiorcy, dla którego głównym kryterium jest bieżąca niska cena.

To nie znaczy oczywiście, że sprzedajemy drogo. Trwałość naszych pojemników, a co za tym idzie ich wieloletnie wykorzystanie przez klienta powoduje, że zakup pojemników z Artechu staje się ekonomicznie uzasadniony. Jednym słowem, do sukcesu podążamy przez ofertę, której cechą charakterystyczną jest wysoka jakość naszych pojemników. W tej sprawie jesteśmy bardzo wysoko zweryfikowani przez reguły rynkowe.

Kim są wasi klienci i do kogo jeszcze zamierzacie trafić?

Od lat współpracujemy z dużymi firmami zajmującymi się kompleksowym wyposażeniem magazynów, zaopatrujemy też sklepy internetowe sprzedające wyposażenie magazynowe. Pojemniki z logo Artechu trafiają również na Łotwę, Litwę, Słowację, do Czech, Niemiec i Holandii – choć dotychczas sprzedaż na eksport jest mniejszą częścią całego obrotu spółki, bez wątpienia zamierzamy w przyszłości wykorzystać potencjał Artechu i sprzedawać w Europie więcej niż obecnie.

Jeśli chodzi o pojemniki biomedyczne, dotychczas nabywali je od nas przede wszystkim dystrybutorzy, jednak w związku ze wzrostem zapotrzebowania naszymi klientami stają się bezpośrednio także szpitale.

Oczywiście mamy też inne pomysł na nowych klientów – chcemy rozbudować współpracę chociażby ze spółkami skarbu państwa.

Jaka jest filozofia firmy, jeśli chodzi o zatrudnienie?

Zasada jest jedna: stosunek pracy z pracownikami nawiązujemy na podstawie umowy o pracę. Ważne jest dla nas, by dać pracownikom i ich rodzinom stabilizację. Mimo iż jesteśmy spółką, która zatrudnia poniżej 50 osób – zatem nie mamy obowiązku tworzenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych – to jednak ten fundusz i tak w naszej spółce jest wdrożony.

Proszę powiedzieć jeszcze coś o planach na przyszłość.

Naszym priorytetem jest wzrost wydajności i skrócenie czasu oczekiwania klientów na nasz produkt – nie ukrywam, że obecnie portfel zamówień pęka w szwach. Bez zwiększenia zatrudnienia i dalszych zmian w organizacji pracy nie będziemy w stanie zaspokoić potrzeb nowych klientów. Chcemy też zwiększyć eksport. Z powodu pandemii musieliśmy skorygować nowe wdrożenia zaplanowane wcześniej i dostosować je do bieżącej sytuacji. W ciągu najbliższych dwóch–trzech lat zamierzamy wprowadzać na rynek nowe produkty, ale musimy je skorelować z sytuacją postpandemiczną. Patrzymy z optymizmem w przyszłość. Perspektywicznie myślimy o kierunkach i celach rozwoju naszej działalności. Mamy plan i strategię.

O firmie
Zakłady Artykułów Technicznych Artech opierają swoją działalność na dwóch gałęziach — wiodącą jest produkcja pojemników z tworzyw sztucznych, dodatkową zaś walcowanie drutu na zimno.

W ofercie firmy są m.in:

– pojemniki warsztatowe, do których Artech produkuje również wieszaki i regały,

– wszechstronne pojemniki „euro”, wykorzystywane przede wszystkim w przemyśle spożywczym — wykonane z tworzywa posiadającego atest o dopuszczeniu do kontaktu z żywnością (najbardziej znane są ażurowe skrzynki do przechowywania chleba, mięsa i wędlin czy warzyw i owoców),

– pojemniki „eko” do różnych zastosowań, produkowane z tworzywa z recyklingu,

– pojemniki na odpady medyczne,

– pojemniki do transportu.

Firma prowadzi sprzedaż dla klientów biznesowych — oraz sklep internetowy, również dla klientów indywidualnych.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane