Jeżeli nie spalisz, dostaniesz po kieszeni

opublikowano: 03-01-2016, 22:00

Zakaz składowania odpadów może uderzyć w finanse samorządów, które się do tego nie przygotowały. I w portfele mieszkańców

Składowanie to najprostsza i najtańsza metoda pozbywania się odpadów. Od stycznia 2016 r. wchodzi jednak w życie zakaz składowania odpadów wysokokalorycznych i osadów ściekowych, których ciepło spalania przekracza 6 MJ/kg (megadżuli na kilogram). Może się nie udać wszystkiego przetworzyć i samorządy będą płaciły kary. Mogą też wzrosnąć ceny za odbiór śmieci od mieszkańców.

ŚMIECIOWY PROBLEM:
ŚMIECIOWY PROBLEM:
W Polsce powstaje około 11 mln ton odpadów komunalnych. Jest ryzyko, że nie uda się przerobić wszystkich i nadal — mimo zakazu — będzie składowanych około 2,5 mln ton.
Bloomberg

Spore kary

Kryteria składowania określa rozporządzenie ministra gospodarki z lipca 2007 r. Zakładało ono, że zakaz składowania będzie obowiązywał od 2013 r. Później przesunięto ten termin na styczeń 2016 r. Jak wyjaśnia Ministerstwo Środowiska, wiązało się to z wprowadzaniem przepisów ustawy z 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. W sumie więc okres przejściowy trwał ponad 8 lat, gminy miały więc wystarczająco wiele czasu, by się przygotować. Rozporządzenie ministra gospodarki z lipca 2015 r. podtrzymało tę datę.

— Chodzi o zakaz składowania prawie wszystkich frakcji odpadów komunalnych. Przygotowania do jego wprowadzenia polegały m.in. na budowie sześciu spalarni za pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Już działają lub będą uruchamiane w najbliższym czasie. Część odpadów może być też wykorzystana przez 13 cementowni. W Polsce wytwarza się około 11 mln ton odpadów komunalnych. Jest ryzyko, że nie uda się przerobić wszystkich i nadal będzie składowanych około 2,5 mln ton. Za każdą dobę składowania będą naliczane kary. Formalnie — dla firm, które przejmują od gmin odpowiedzialność za odpady, czyli dla zakładów komunalnych, a więc dotknie to samorządy — mówi Arkadiusz Primus, prezes firmy Investeko. Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska zawiera kilka stawek dla około tysiąca rodzajów odpadów. To na jego podstawie będą wyliczane kary — od 11,19 zł do 235,18 zł za tonę za dobę.

— Jeszcze nie mamy danych, które pozwoliłyby oszacować, czy i jakiej części odpadów nie uda się przetworzyć. Kilka organizacji poprosiło ministra środowiska o przesunięcie zakazu składowania, ponieważ wciąż mamy za mało zakładów, które przetworzyłyby te odpady. Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi — opowiada Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Mogą wzrosnąć ceny

Arkadiusz Primus zwraca uwagę, że w ciągu roku o 100 proc. wzrósł koszt odbioru śmieci, które pozostają po sortowaniu w Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów. A jest to około połowy wszystkich trafiających tam śmieci.

— Większość tych zakładów należy do samorządów. Jeśli pojawi się dziura w ich finansowaniu, może to oznaczać wzrost kosztów odbioru dla mieszkańców — uważa Arkadiusz Primus. W gminach, z których przedstawicielami rozmawialiśmy, jednak uspokajają. Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna, mówi, że umowa z firmą odbierającą komunalne odpady będzie obowiązywała jeszcze przez 2,5 roku i przez ten czas nie przewiduje wzrostu cen (teraz to 9,80 zł za odbiór odpadów segregowanych i 14,41 za niesegregowane).

— Nie wykluczamy, że ceny w przyszłości mogą wzrosnąć. Na razie jednak nic na to nie wskazuje, a planujemy kolejne inwestycje, które poprawią efektywność gospodarki odpadami. Zbudowaliśmy Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych, produkujący paliwo alternatywne, które będzie spalane w ekociepłowni — zamierzamy ją zbudować w kolejnym etapie. Będzie zaopatrywała miasto w ciepło i prąd — informuje Piotr Grzymowicz. Wojciech Jakubczak z Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania w Warszawie też podkreśla, że kontrakt na odbiór i zagospodarowanie odpadów obowiązuje do połowy 2017 r. i ceny są stałe. Zwraca jednak uwagę, że od wydania w lipcu rozporządzenia ministra gospodarki zmieniły się ceny za tzw. frakcję kaloryczną, która po przetworzeniu jest przekazywana do spalania w cementowniach.

— To może oznaczać, że w kolejnych przetargach ceny za odbiór śmieci w niektórych gminach mogą być nieco wyższe — uważa Wojciech Jakubczak.

Ścieki u mniejszych

Nie powinno być natomiast problemu z osadami ściekowymi. Jak tłumaczy Dorota Jakuta, prezes Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, można je zagospodarować metodami termicznymi (spalanie, suszenie) albo biologicznymi (kompostowanie, zagospodarowanie rolnicze, rekultywacja).

— Przez 10 lat udało się pięciokrotnie zmniejszyć ilość osadów kierowanych na składowiska. Według danych za 2014 r. składowanie dotyczy około 5 proc. osadów. Branża jest przygotowana do zakazu składowania. Problem będzie miała tylko część najmniejszych oczyszczalni, głównie z powodu braku pieniędzy w najmniejszych ośrodkach. Szacujemy, że może chodzić o 1-2 proc. osadów — mówi Dorota Jakuta.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane