KNF ukarała prezesa Petrolinvestu

opublikowano: 08-11-2015, 22:00

Bertrand Le Guern ma zapłacić 150 tys. zł za to, że według nadzorcy rynku zbyt optymistycznie, i niezgodnie z prawdą, wypowiadał się o kondycji spółki.

„Petrolinvest czuje ropę” — artykuł o takim tytule pojawił się 1 lutego 2011 r. w „Pulsie Biznesu". Dzień wcześniej w telefonicznym, autoryzowanym wywiadzie Bertrand Le Guern, prezes poszukiwawczej spółki, powiedział dziennikarzowi, że właśnie wrócił z Kazachstanu, gdzie Petrolinvest prowadził odwierty, i „ma wszelkie przesłanki, by twierdzić, że trafił na duże złoże ropy i gazu”. Kurs spółki po tej informacji skoczył o 90 proc.

Bertrand Le Guern
Bertrand Le Guern
ma zapłacić 150 tys. zł za to, że według nadzorcy rynku zbyt optymistycznie, i niezgodnie z prawda, wypowiadał sie o kondycji spółki.
Grzegorz Kawecki

— Pomiary zgazowania płuczki wypływającej z odwiertu są wyjątkowo dobre, co dobrze rokuje, jeśli chodzi o wydobycie. Pomiary składu chemicznego gazu wskazują także, że prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia ze złożem ropy naftowej. Wielkość zasobów, które możemy wydobyć, szacujemy na około 100 mln baryłek — mówił wtedy Bertrand Le Guern. Za te słowa Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nałożyła na

prezesa Petrolinvestu 150 tys. zł kary. Decyzję podjęto już we wrześniu ubiegłego roku, ale KNF podała ją do publicznej wiadomości dopiero pod koniec ubiegłego tygodnia. „Na dzień udzielenia wywiadu spółka nie dysponowała jeszcze danymi potwierdzającymi występowanie złoża węglowodorów na obszarze Shyrak oraz możliwości wydobycia.

Nie było wiadomo, czy będzie możliwe wydobywanie węglowodorów na terenie obszaru Shyrak, a spółka nie porozumiała się z żadnym partnerem strategicznym, co czyniłoby możliwym ewentualne zagospodarowanie złoża. Mając na uwadzepowyższe Komisja stwierdziła, iż Bertrand Le Guern dokonał manipulacji akcjami spółki” — głosi komunikat KNF. Zarząd Petrolinvestu z karą się nie zgadza, a Bertrand Le Guern zapowiada zaskarżenie jej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

„Wypowiedź wykorzystana w artykule odnosiła się wyłącznie do prawdopodobieństwa natrafienia na złoże węglowodorów i nie potwierdzała występowania tegoż złoża. Z wypowiedzi tej nie wynikało, jakoby możliwa była natychmiastowa eksploatacja złoża, gdyż zastrzeżono konieczność zbadania wielu dodatkowych parametrów. Decyzja KNF nie jest prawomocna, a Bertrand Le Guern całkowicie nie zgadzając się z oceną prawną, dokonaną przez KNF, zamierza skorzystać z przysługujących mu środków prawnych i odwołać się od decyzji” — głosi komunikat prasowy Petrolivestu.

Kara dla prezesa Petrolinvestu nie jest pierwszą, związaną z poszukiwawczą spółką. W maju utrzymano w mocy 0,4 mln zł kary dla Ryszarda Krauzego, który był głównym akcjonariuszem spółki. Nałożono ją dlatego, że inwestor nie poinformował rynku w terminie, że zrezygnował z ogłoszonego publicznie zamiaru zwiększania udziału w kapitale spółki do ponad 25 proc.

W 2012 r. kary nałożono też na byłych prezesa i wiceprezesa Petrolinvestu. Musieli zapłacić odpowiednio 80 i 65 tys. zł za naruszenie obowiązków informacyjnych przez spółkę.

Chodziło o nienależyte sporządzenie raportów, w których informowano o pozyskaniu zagranicznych inwestorów, mających zapewnić spółce finansowanie w drodze subskrypcji akcji. W 2009 r. 100 tys. zł kary za rozpowszechnianie nierzetelnych informacji na temat rozwoju spółki, planów ekspansji i oczekiwanych wyników finansowych dostał też były prezes innej spółki kontrolowanej przez Ryszarda Krauzego — Biotonu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane