Końcówka sesji w USA pozwala na lekki optymizm

Przemek Barankiewicz
03-06-2003, 22:21

Przez całą wtorkową sesję indeksy na Wall Street krążyły wokół punktu wyjścia. Inwestorów nie przestraszyło śledztwo SEC (odpowiednik polskiej KPWiG) w sprawie praktyk księgowych IBM oraz kryminalne oskarżenia przeciw Marcie Stewart, założycielce, głównej akcjonariuszce i prezes Martha Stewart Living Omnimedia. Pod koniec sesji do głosu zaczęli dochodzić kupujący.

Kurs IBM, producenta komputerów, spadł o 4 proc. Informatyczny gigant ujawnił, że SEC jest zainteresowana sposobem prezentowania przychodów w latach 2000-2001. Analitycy nie wierzą, by przekłamania w księgach „Big Blue” miały znaczną wartość, ale zgodnie stwierdzają, że ucierpi wiarygodność władz IBM.

Jeszcze mocniejszy cios spotyka udziałowców Martha Stewart LO. Założycielka tego prasowego, książkowego, internetowego i telewizyjnego wydawcy jest celem kryminalnego śledztwa. Oskarżenia dotyczą wykorzystywania przez nią poufnych informacji (tzw. insider trading) przy transakcjach akcjami biotechnologicznego Imclone. Martha Stewart odrzuca oskarżenia i zapowiada pozostanie na stanowisku szefa firmy. Już w środę możliwe jest jednak jej aresztowanie. Kurs spółki, której ponad 60 proc. akcji znajduje się w rękach bohaterki dnia, spadł o 16 proc.

Wśród najczęściej handlowanych papierów znalazł się Mirant. Dostawca energii stracił ponad 20 proc. Jedyną szansą na uniknięcie bankructwa stała się zamiana długu na dłuższy termin spłaty.

Spadła, choć w znacznie mniejszym stopniu, wycena FedEx. Firma transportowa zwolni aż 14 tys. pracowników, czyli 12 proc. swej załogi. Pozwoli to na osiągnięcie rocznych oszczędności rzędu 150-190 mln USD do 2005 r.

Większego wrażenia na inwestorach tym razem nie wywołały słowa Alana Greenspana. Szef Fedu powiedział, że oczekuje umiarkowanego przyspieszenia gospodarki pod koniec tego roku. Prognoza ta jest jednak bardzo niepewna. Choć ożywienie nie jest jeszcze trwałe to ostatnie dane wskazują na stabilizację sytuacji gospodarczej w maju. Efekt obniżki podatków, które wchodzą w życie w lipcu powinien być odczuwalny w okolicach trzeciego kwartału, wydajność pracy rośnie, a sytuacja na rynku pracy powinna zacząć się poprawiać. Zdaniem szefa banku centralnego USA, zagrożeniem dla gospodarki może być deflacja. Pojawienie się tego zjawiska wydaje się jednak mało prawdopodobne.

ONO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Końcówka sesji w USA pozwala na lekki optymizm