Krewetki ochronią ludzi i jedzenie

opublikowano: 09-10-2019, 22:00

Spółka Chitone, która wyrosła z Politechniki Gdańskiej, chce zrobić biznes kosmetyczny i spożywczy na pozyskiwanym ze skorupiaków chitozanie

Jedzenia lepiej nie marnować — także tych jego części, które normalnie jadalne nie są. Szkielety zewnętrzne stawonogów, np. pancerzyki krewetek, zbudowane są z chityny, cukru złożonego, z którego pozyskuje się na skalę przemysłową chitozan. Ze względu na dobre właściwości regenerujące i szybkie tamowanie krwawienia organiczny związek jest wykorzystywany m.in. przy produkcji opatrunków dla wojska. Wywodzący się z Politechniki Gdańskiej (PG) polscy naukowcy, bazując na doświadczeniach z prac nad opatrunkami, opracowali inny pomysł na to, co z nim zrobić.

Chitozan, pozyskiwany z powszechnie występującej w przyrodzie
chityny, wykorzystywany jest dziś m.in. do opatrywania ran i tamowania
krwawienia. Na podstawie opracowanego na PG patentu spółka Chitone, której
wiceprezesem jest Krzysztof Malicki, chce rozszerzyć jego zastosowanie.
Zobacz więcej

PRZYDATNY PANCERZYK:

Chitozan, pozyskiwany z powszechnie występującej w przyrodzie chityny, wykorzystywany jest dziś m.in. do opatrywania ran i tamowania krwawienia. Na podstawie opracowanego na PG patentu spółka Chitone, której wiceprezesem jest Krzysztof Malicki, chce rozszerzyć jego zastosowanie. Fot. WM

— Chitozan w normalnych warunkach nie rozpuszcza się w wodzie. Od 11 lat na politechnice prowadzone były prace nad nową technologią, umożliwiającą tworzenie z niego hydrożelu bez użycia powszechnie stosowanych do tego kwasów. Chodziło o stworzenie nowego rodzaju opatrunków, choć praktyczne zastosowania tej technologii mogą być szersze — mówi Krzysztof Malicki, wiceprezes spółki Chitone.

Licencja na regenerowanie

Głównymi twórcami technologii, wdrożonej pod nazwą ChitoVelum, są dr inż. Grzegorz Gorczyca, dr hab. Robert Tylingo oraz dr hab. Piotr Szweda. Dwóch pierwszych założyło spółkę Chitone wraz z Krzysztofem Malickim, który m.in. wprowadził na NewConnect informatyczną spółkę Aiton Caldwell, a potem został pełnomocnikiem rektora PG ds. komercjalizacji badań naukowych.

— Technologia została opatentowana przez politechnikę w Polsce i wybranych krajach europejskich. Spółka nabyła od uczelni wyłączną licencję na wykorzystywanie jej w zastosowaniach pozamedycznych. Chodzi w pierwszej kolejności o wytwarzanie kosmetyków o bardzo prostym i naturalnym składzie, które wspierają regenerację skóry. Wprowadziliśmy już na rynek m.in. piankę stosowaną przy poparzeniach słonecznych — mówi Krzysztof Malicki.

Chitone pozyskała około 5,5 mln zł w ramach programu Szybka Ścieżka na badania nad kolejnymi kosmetykami i optymalizację sposobu ich wytwarzania. W pomysł uwierzył też inwestor prywatny, który zadeklarował przeznaczenie ponad 20 mln zł na rozwój i wdrożenie nowych produktów wykorzystujących hydrożel chitozanu.

— Stworzyliśmy własną linię produktów, która jest demonstracją potencjału. Docelowo chcemy licencjonować technologię innym producentom wyrobów kosmetycznych i uczynić z ChitoVelum odpowiednik kolagenu czy kwasu hialuronowego, czyli pożądany składnik różnego rodzaju wyrobów — mówi wiceprezes spółki.

Chronienie jedzenia

Potencjalne zastosowania chitozanu nie kończą się jednak na kosmetykach. Przetworzone pancerzyki krewetek mogą bowiem, według przedstawicieli spółki, chronić nie tylko ludzką skórę, ale też… jedzenie.

— Chitozan jest bezbarwny i bezwonny. Produkty spożywcze, które szybko się psują, można pokryć jego cieniutką warstwą, co pozwoli na przedłużenie ich trwałości bez użycia konserwantów — mówi Krzysztof Malicki.

Spółka pozyskała na wytworzenie jadalnych otoczek do ochrony żywności finansowanie od Polskiego Instytutu Badań i Rozwoju (PIBiR), funduszu działającego w ramach programu Bridge Alfa.

— Wyniki wstępnych prac i testów laboratoryjnych zachęciły do współpracy duże firmy z branży spożywczej, w tym jednego z liderów polskiego rynku produkcji i przetwórstwa łososia, a także producentów ziemniaków czy borówek — mówi Krzysztof Malicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu