Lans od środka, czyli klient od kuchni

Małgorzata Mierżyńska
12-03-2007, 00:00

Jak mieszka twój klient, gdzie kupuje, co rozpala jego wyobraźnię? Nie trzeba już ślęczeć nad suchymi danymi psychograficznymi.

Jak mieszka twój klient, gdzie kupuje, co rozpala jego wyobraźnię? Nie trzeba już ślęczeć nad suchymi danymi psychograficznymi.

Są bowiem na rynku firmy, które nie tylko zabiorą cię na wycieczkę tropami typowych przedstawicieli wybranej grupy docelowej, ale nawet zapoznają z takimi osobami przy piwie i wyślą na wspólny wypad do klubu lub na zakupy. Takie ćwiczenia terenowe to tzw. consumer inmersion — rodzaj badania etnograficznego dla marketingowców.

— Pokazujemy „białym kołnierzykom”, jak żyją typowi klienci określonych marek: gdzie idą po pracy lub po szkole, jakie wybierają miejsca, puby, jak spędzają czas. W parach lub w niewielkich grupkach zapoznajemy ich z konkretnymi osobami z wybranych środowisk — mówi Artur Budziszewski z Trend Factory.

Zobacz to sam

Dla marketingowców to doskonała okazja, by naocznie przekonać się, co lubią, jakim jezykiem się posługują i jacy są nabywcy ich produktów.

— Dla lanserów zaś to nobilitujące, gdy ważne osoby z wielkich koncernów chcą się z nimi spotkać i posłuchać, co i jak mówią — uważa Artur Budziszewski.

Osoby poznawane przez marketingowców to tzw. trend eksperci, przez rówieśników ze swoich środowisk uznawane za trendziarzy, czyli takich, którzy wiedzą, co piszczy w modzie, muzyce, kulturze i sporcie. Dobiera się ich z bazy danych na podstawie briefu dostarczanego przez klienta.

Badania etnograficzne stosuje np. Colgate-Palmolive Poland.

— Żyjemy często w wieżach z kości słoniowej i nie wiemy, jak wygląda życie, potrzeby i problemy innych ludzi, a przecież powodzenie produktu zależy od tego, jak dobrze znamy konsumenta. Trzeba się zanurzyć w świat ludzi, dla których tworzymy produkty lub usługi i bardzo uważnie ich obserwować. Dlatego nawet najlepszy raport agencji badawczej nie zastąpi osobistego udziału w badaniu — zauważa Katarzyna Górska Consumer Insight Manager w Colgate-Palmolive Poland.

To kosztuje

Koszt takiego jednodniowego „zanurzenia” w świecie konsumenta zależy od scenariusza badań i może wahać się od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych (wraz z raportem). Przykładowo, koszt „domówki” (inaczej imprezy „na kwadracie”, czyli dawnej prywatki) przygotowanej dla Kompanii Piwowarskiej z udziałem około 40 lanserów wyniósł około 60 tys. zł.

Mniej odważni marketingowcy mogą szukać inspiracji na coolhunt warsztatach. Tam eksperci pokażą im i wytłumaczą wszystkie „świeżynki” z miasta, a zaproszeni lanserzy ocenią ewentualne projekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Mierżyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Lans od środka, czyli klient od kuchni