Leksykalny niezbędnik giełdowego inwestora

Podajemy zestaw siedmiu słów, dzięki którym zabrzmisz jak rekin finansjery

Słowniczek złożony z haseł „hossa”, „bessa”, „stopa zwrotu” i „dywidenda” to już za mało, by opisać rynki finansowe. Aby rozumieć to, co dzieje się na giełdzie, lepiej wiedzieć, że „delewarowanie” to nie operacja na owocach z pestką, „awersja do ryzyka” to nie termin rodem z Freuda, a o „implikowanej zmienności” nie dowiemy się z podręcznika fizyki kwantowej.

To ważne, bo brak opanowania giełdowego słownictwa może szkodzić, tak jak szkodzi nieznajomość prawa. Spadające rentowności obligacji to wcale nie przyczyna zmartwień posiadaczy funduszy dłużnych. Wręcz przeciwnie — źródło ich zysków.

Teorie finansowe często nie są proste. Większość inwestorów wie, co to premia za ryzyko, nie wszyscy jednak potrafią sobie uświadomić, że jej skok może oznaczać załamanie giełdowych indeksów. Aby łatwiej było odnaleźć się w analizach i komentarzach specjalistów, przygotowaliśmy listę 7 słów z języka rekinów finansjery.

1 Awersja do ryzyka

Jednym z najważniejszych kryteriów podziału aktywów jest ich reakcja na dobre wieści z gospodarki. Te, którym dobra koniunktura pomaga, są potocznie nazywane ryzykownymi (akcje, obligacje korporacyjne, waluty rynków wschodzących). Te, które wolą stagnację, zyskały miano aktywów bezpiecznych (obligacje bezpiecznych krajów, dolar), choć w rzeczywistości stracić można na obu rodzajach inwestycji. Ostatnio inwestorzy chętnie kupują aktywa bezpieczne, a te uzależnione od wzrostu gospodarczego popadają w coraz większą niełaskę. Efekt to słaby złoty i wyśrubowane do granic wyceny obligacji niemieckich i amerykańskich.

2 Premia za ryzyko

To miara pozwalająca sprawdzić, jak daleko posunęła się awersja do ryzyka. Mierzy, jakiego dodatkowego wynagrodzenia oczekują inwestorzy za posiadanie akcji zamiast bezpieczniejszych obligacji skarbowych. Im premia wyższa, tym ceny akcji niższe. W USA przekroczyła 6 pkt proc. O tyle więcej co roku będą teoretycznie zarabiać kupujący akcje w porównaniu z kupującymi obligacje. To może oznaczać dobry moment do giełdowych zakupów. Oferowana premia należy do najwyższych w historii.

3 Delewarowanie

Lewar to w finansowym żargonie użycie pożyczonych pieniędzy do zakupów akcji, obligacji czy nieruchomości. Może być niebezpiecznie. Jeżeli aktywa stracą na wartości, to korzystający z niego inwestor może ponieść straty przekraczające wartość jego pierwotnej inwestycji. W takiej sytuacji znalazło się wiele amerykańskich i europejskich banków. W wyniku kryzysu ceny aktywów w ich portfelach mocno spadły. Gdyby nie państwowa pomoc, wiele z nich musiałoby ogłosić niewypłacalność. Aby zabezpieczyć się przed takim scenariuszem na przyszłość, banki będą musiały w większym stopniu finansować inwestycje z własnych kapitałów, czyli zmniejszyć lewar, z którego korzystają. To oznacza konieczność sprzedaży wielu aktywów, w szczególności tych ryzykownych, co wywiera presję na ich ceny.

4 Implikowana zmienność

Większość inwestorów nie lubi dużych wahań notowań. Boją się ich, bo im bardziej zmienne są kursy, tym trudniej przewidzieć ostateczny wynik inwestycji. Inwestorzy z Nowego Jorku mają jednak sposób, żeby sprawdzić, czy w najbliższej przyszłości nie szykują się rynkowe zawirowania. Obserwują notowania opcji na główne indeksy. Z ich wycen można odczytać przyszłą zmienność, jakiej w tej chwili oczekuje rynek (to właśnie jest implikowana zmienność). W ten sposób powstaje indeks strachu, czyli VIX. Im bardziej inwestorzy się boją, tym większych wahań cen oczekują w przyszłości.

5 Korelacja

Mówi o tym, jak bardzo związane ze sobą były stopy zwrotu z poszczególnych inwestycji. Korelacja sięgająca 1 oznacza, że ceny danych aktywów podążają w tę samą stronę, korelacja ujemna to odwrotna zależność, a gdy wynosi 0, brakuje związku między stopami zwrotu. Gdy budujemy portfel, bezpieczniej będzie dobrać do niego aktywa o jak najniższych, najlepiej ujemnych, korelacjach. Wtedy straty na jednych wyrównają nam zyski na innych. Przykładem aktywów, których ceny często poruszają się w przeciwnym kierunku, są obligacje dolarowe i akcje notowane na GPW.

6 Rentowność

To stopa zwrotu, jaką się uzyska, jeżeli zatrzyma się obligacje do wykupu. Ich posiadacze korzystają, gdy rentowność spada (rosną wtedy ich ceny). Kupili papiery, gdy oferowały wyższe zyski. Teraz mogą zdecydować, czy trzymać je do wykupu, czy zrealizować zyski. W drugim przypadku mogą sprzedać je tym, którzy są chętni kupić je drożej, zgadzając się na inwestycję, która do wykupu przyniesie niższe stopy zwrotu.

7 Alokacja aktywów

To sposób, w jaki podzielimy nasz portfel między najważniejsze klasy aktywów — akcje, obligacje, lokaty i surowce. To, jakie wagi należy przyznać każdej z nich, zależy od skłonności do ryzyka danego inwestora, liczby lat, jaka pozostała mu do emerytury i aktualnej sytuacji gospodarczej. Właściwa strategia alokacji aktywów może być dużo ważniejsza od wyboru konkretnych inwestycji w ramach dostępnych grup.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Leksykalny niezbędnik giełdowego inwestora