Lokaty mogą nobilitować i sprawiać przyjemność

Bartosz Hanus
14-10-2002, 00:00

Inwestycja w dzieła sztuki jest pewna i stabilna tylko w długim okresie. Aby dzieło sztuki zaczęło zyskiwać na wartości, musi upłynąć przynajmniej pięć lat.

Zdarzają się spektakularne transakcje, kiedy to w ciągu dwóch lat obraz kilkakrotnie zwiększa swoją wartość, ale na stabilnym rynku są to przypadki rzadkie.

Również w wypadku krótkoterminowych spadków wartości aukcyjnej dzieł sztuki nie należy ulegać panice.

Według analityków Dresdner Bank, rynek sztuki będzie się rozwijał wraz ze wzrostem zamożności społeczeństw. W jego efekcie pojawia się coraz liczniejsza grupa zamożnych potencjalnych inwestorów. Dzięki rosnącej liczbie kupujących urozmaica się oferta, gdyż w przypadku towaru takiego jak sztuka rozbieżność gustów działa na korzyść rynku.

Niezbędna wiedza

Trzeba jednak pamiętać, że opłacalną lokatą są dzieła wysokiej klasy. Dlatego niezbędna jest duża wiedza na temat sztuki i samego rynku. Należy pamiętać, że każdy obraz jest unikalny i każdy trzeba poddawać indywidualnej ocenie. Dlatego nie należy ulegać magii wielkich nazwisk. Nie każdy obraz znanego artysty jest dużo wart. Wielu malarzy tworzyło kolejne wersje i repliki swoich znanych prac, które nie zawsze osiągały poziom pierwowzoru. Aby nie popełnić błędu, warto korzystać z porad profesjonalnych doradców i pracowników domów aukcyjnych i galerii.

W co inwestować

W Polsce największą popularnością cieszą się obrazy rodzimych twórców, szczególnie z lat 1850-1950, które stanowią około 80 proc. rynku. Jako przykłady można tu wymienić twórczość Jacka Malczewskiego, Juliusza Kossaka, Henryka Siemiradzkiego, Józefa Brandta czy Alfreda Wierusza-Kowalskiego oraz artystów z kręgu Ecole de Paris, jak Zygmunt Menkes, Eugeniusz Zak, Tadeusz Makowski czy Mela Muter.

— Inwestowanie w sztukę dawną jest bezpieczne, gdyż ma ona już renomę i jest cenna ze względów historycznych. Ponieważ ten segment rynku uległ już stabilizacji, nie należy spodziewać się tu szczególnie dużych zysków. Bardziej ryzykowną, choć mogącą przynieść większe zyski inwestycją jest sztuka współczesna. Do tej pory kupujący podchodzili do niej dość nieufnie. Jednak wraz ze stabilizacją na rynku sztuki dawnej i pojawieniem się młodszego pokolenia klientów, zainteresowanie nią rośnie — mówi Konrad Szukalski, wiceprezes Domu Aukcyjnego Agra-Art.

Do pewnych inwestycji należą prace Jerzego Nowosielskiego, Tadeusza Kantora, Jerzego Dudy-Gracza, Henryka Stażewskiego. Jednak korzystne będzie na pewno zwrócenie uwagi na artystów młodych, którzy ciągle jeszcze szukają sobie miejsca na rynku, jak Jarosław Modzelewski, Jan Dobkowski czy modny ostatnio Wilhelm Sasnal.

Pewną niewiadomą jest sytuacja na rynku sztuki po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Ponieważ zostaną zniesione ograniczenia wywozowe, Polskę opuści sporo prac artystów obcych, które nie cieszą się u nas zbyt wielkim powodzeniem. Ogólna prawidłowość, że dzieła cieszą się największym powodzeniem w rodzinnym kraju ich autorów, spowoduje prawdopodobnie, że zyskają one na wartości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Hanus

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Lokaty mogą nobilitować i sprawiać przyjemność