Rząd przyjął harmonogram wejścia Polski do strefy euro. Czekaliśmy na to od wejścia Polski do UE. Wspólna waluta eliminuje ryzyko walutowe oraz spowoduje wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych, a także eliminuje możliwość wystąpienia kryzysu walutowego. Problem polega na tym, że aby plan zrealizować, niezbędna jest zmiana Konstytucji RP, a tym samym zgoda wszystkich partii politycznych na wejście do strefy euro. Dzisiaj jej nie ma.
Harmonogram jest precyzyjnie zaplanowanym scenariuszem przygotowania wejścia Polski do strefy euro 1 stycznia 2012 r. Widzimy w nim jednak tylko zapis formalnych procedur. Nie ma w nim elementów związanych ze spełnieniem przez Polskę nominalnych kryteriów konwergencji. Część z nich spełniamy, ale nie wszystkie. Tymczasem mamy dziś projekt budżetu, który opiera się na nierealnych założeniach wzrostu gospodarczego w 2009 r. — 4,8 proc. PKB. Kolejną niewiadomą są prace nad ustawą o emeryturach pomostowych, które toczą się w Sejmie. Przeprowadzanie tego projektu przez parlament będzie dla rządu sprawdzianem, na ile poważnie traktowane są kryteria fiskalne, które Polska musi spełnić.
Te dwa elementy polityki rządu powodują, że deklaracje i terminy zawarte w harmonogramie budzą wątpliwości co do możliwości ich realizacji. Największe znaki zapytania rodzi jednak zdolność polityków do racjonalnego, ponadpartyjnego, długookresowego myślenia i działania.
Polska Konfederacja
Pracodawców Prywatnych
Lewiatan