Marcinkiewicz "przekonany" że będzie inna propozycja budżetu UE

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 15-12-2005, 11:59

Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział dziennikarzom, że jest przekonany, że już w czwartek na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli Brytyjczycy przedstawią inną od środowej propozycję budżetu UE na lata 2007-13.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział dziennikarzom, że jest przekonany, że już w czwartek na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli Brytyjczycy przedstawią inną od środowej propozycję budżetu UE na lata 2007-13.

    Polska zapowiedziała, że zawetuje propozycję przedstawioną w środę. "Jestem przekonany, że już dziś propozycja będzie inna niż wczoraj, a jutro będzie inna niż dziś" - powiedział premier dziennikarzom na pokładzie samolotu.

    Pytany, czy Polska będzie walczyć o dobry budżet w sojuszu z Francją, odparł, że wszystkie 24 kraje UE są nam bliskie i Polska stara się rozmawiać ze wszystkimi. "Walczymy najpierw przede wszystkim o zasady, o przywrócenie zasady solidarności. Żeby tę zasadę przywrócić niezbędny jest właśnie nacisk krajów wszystkich i największych. Francja ma tu ogromną rolę do odegrania, bowiem to Francja sprzeciwia się jak do tej pory większości pomysłówbrytyjskich" - wyjaśnił Marcinkiewicz.

    Premier poinformował, że tak samo rozmawiamy z Niemcami, Holendrami, z państwami Grupy Wyszehradzkiej, państwami bałtyckimi. "Dziś rozpoczynamy od spotkania z Grupą Wyszehradzką i państwami Beneluksu. Chodzi o to, by o zasadach rozmawiać w jak najszerszym gronie, aby przekonać, że budżet na poziomie 1,03 proc. PNB jest budżetem nie do przyjęcia, bez względu na kosmetyczne zmiany" - podkreślił Marcinkiewicz.

    Premier przypomniał, że propozycja luksemburska jest tą propozycją, na którą Polska wyraziła zgodę pół roku temu. "Dziś jest to element, który uznalibyśmy za przywrócenie zasady solidarności" - zaznaczył premier.

    "Ale oczywiście zdajemy sobie sprawę, że negocjacje wymagają tego, żeby dążyć do kompromisu. Kompromis nie może jednak łamać podstawowej zasady" - powiedział Marcinkiewicz. Zdaniem Marcinkiewicza z nowej propozycji brytyjskiej nie jest również zadowolona Hiszpania, a i Niemcy uważają, że należy ją jeszcze zmienić. Obecny szczyt niczego nie kończy. Premier uważa, że gdyby nawet nie udało się uzgodnić budżetu na lata 2007-2013, to corocznie uchwalane budżety będą lepszym rozwiązaniem od obecnej propozycji brytyjskiej.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane