Marek Jurek o zmianach w konstytucji: nie przewiduję tempa ekspresowego

opublikowano: 01-03-2007, 16:48

Marszałek Sejmu Marek Jurek uważa, że  komisja nadzwyczajna zajmująca się projektem zmian w konstytucji w kwestii ochrony życia poczętego, powinna zmierzać do zakończenia prac. "Jeżeli chodzi o  prace nad zmianami w konstytucji, to nie przewiduję tempa ekspresowego w tej sprawie" - powiedział Jurek na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, nie sądzi, by Sejm na obecnym posiedzeniu przeprowadził drugie czytanie projektu zmian w konstytucji.

Zdaniem marszałka, potrzebny jest dialog i porozumienie klubów parlamentarnych w kwestii zmian, ponieważ - jak zaznaczył - "zmiana konstytucji nie jest czymś, co większość narzuca mniejszości". Podkreślił, że chce być promotorem tego porozumienia.

W środę przewodnicząca komisji nadzwyczajnej zajmującej się projektem zmiany w konstytucji Jadwiga Wiśniewska (PiS) ogłosiła przerwę w obradach komisji, do czwartku po południu. Stało się to wbrew woli części posłów komisji. Komisja zebrała się w czwartek o godz. 15. Posiedzenie poprowadził wicemarszałek Sejmu Janusz Dobrosz (LPR). Komisja dokonała zmian na stanowisku szefa: Wiśniewską zastąpił Franciszek Stefaniuk (PSL).

Jurek pytany dlaczego komisji przewodniczył wicemarszałek Dobrosz, odparł, że posiedzenie zostało zwołane przez Prezydium Sejmu na wniosek członków komisji. "Jeśli Prezydium Sejmu zwołuje komisję, przewodniczy jej marszałek lub delegowany wicemarszałek" - dodał.

Z kolei pytany o wniosek LPR o odwołanie Wiśniewskiej z funkcji szefowej komisji, marszałek Sejm odparł, że leży to w kompetencjach samej komisji i dlatego nie chciał komentować wniosku.

Jurek wypowiadał się w tej sprawie zanim komisja podjęła decyzję o odwołaniu Wiśniewskiej.

Dziennikarze pytali Jurka także, czy byłby gotów ustąpić ze stanowiska marszałka Sejmu, gdyby w konstytucji nie zapisano ochrony życia od poczęcia. "W porównaniu z wartością życia stanowiska nie są żadnym dobrem czy zaszczytem, który byłby porównywalny (...). Zostałem powołany na stanowisko marszałka Sejmu i to do Izby należy. Stanowisko uważam za zaszczyt i staram się je dobrze wykonywać" - odpowiedział Jurek.

Odnosząc się do wypowiedzi przedstawicieli Kancelarii Prezydenta o tym, że nie należy naruszać status quo w sprawie ochrony życia, marszałek Sejmu ocenił, że proponowane zmiany wzmacniają status quo. "Wzmacniają konstytucyjne gwarancje dla czegoś, co jest zapisane ustawowo. Każde dobro społeczne, które jest dużej rangi, musi mieć podstawę konstytucyjną. Mamy ustawę, która chroni życie ludzkie, ale chodzi o to, aby to życie uznać za wartość konstytucyjną chronioną i aby uznać, że człowiek przed urodzeniem ma godność. Warto to uznać" - mówił Jurek.

W jego ocenie, precyzja prawa i gwarancja trwałości prawa wymagają, aby w sposób precyzyjny zapisać zmiany w konstytucji. Jak podkreślił, ochrona życia ludzkiego, to pierwszy obowiązek państwa.

Pytany o różnice zdań w kierownictwie PiS w kwestii zmian w konstytucji, Jurek podkreślił, że jeżeli ma się przekonania, to trzeba dla tych przekonań działać. Jak ocenił, parlament tej kadencji ma wyjątkowe predyspozycje, aby "w sposób skuteczny" zagwarantować konstytucyjną ochronę życia.

Marszałek powiedział też, że nie ulega wątpliwości, iż PiS znalazł się w "pewnym impasie moralnym", który - jak jednak zaznaczył - jeszcze nie przekształcił się w kryzys.

Dopytany czy nie obawia się "pęknięcia w PiS" w związku z projektem zmian w konstytucji dotyczącym ochrony życia poczętego, odparł, że w sensie programowym w jego ugrupowaniu jest w tej sprawie "pełna akceptacja". "PiS w dokumentach programowych uznaje ewangelię +Evangelium Vitae+ za wytyczną w sprawach ochrony życia ludzkiego. Jest to doktryna zwierająca treści nie tylko moralne, ale i donosząca się wprost do odpowiedzialności państwa" - podkreślił marszałek.

Jak dodał, choć "nie ma kontrowersji na poziomie programowym", to jest impas moralny, jeżeli chodzi o prace komisji nadzwyczajnej. Według niego, podejmowane są jakieś działania "nie przeciwko zmianie konstytucyjnej, ale w stosunku do prac komisji". Pytany, kto podejmuje działania obstrukcyjne, powiedział, że nie chce eskalować konfliktu.

"W tej sprawie nasza partia - PiS - powinna po prostu realizować swój program, powinna kierować się zasadą ochrony życia" - mówił . Wyraził nadzieję, że uda się odbudować jedność działania PiS.

Marszałek podkreślił, że w niedawnej rozmowie z premierem miał jego deklarację jako prezesa PiS, że "nie ma żadnego problemu w PiS", a problemem są głosy poza tym ugrupowaniem

Jurek był też proszony o komentarz do wypowiedzi premiera, który powiedział, że to właśnie marszałek Sejmu przejmuje "pełną odpowiedzialność" za zebranie większości 2/3 głosów, niezbędnej do zmiany konstytucji.

Marszałek powiedział, że informował szefa rządu o działaniach obstrukcyjnych wobec prac nad zmianami w konstytucji; powiedział również premierowi, że może wziąć taką odpowiedzialność, ale w przypadku, gdy Jarosław Kaczyński zapewni, że nie będzie działań obstrukcyjnych i gdy zagwarantuje poparcie klubu dla zmian w konstytucji.

"Premier w tej sprawie zadeklarował mi poparcie klubu. Niestety na drugi, trzeci dzień pojawiały się już głosy z kierownictwa klubu, daleko dystansujące się od prac (nad zmianami w konstytucji). To jest w całkowitej rozbieżności, z tym, co mi premier zadeklarował" - oświadczył marszałek.

Podkreślił, że argumenty osób wypowiadających się przeciw konstytucyjnej ochronie życia, nie wyrządziły sprawie tyle szkód, co działania osób, które stosowały obstrukcję. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Marek Jurek o zmianach w konstytucji: nie przewiduję tempa ekspresowego