Markety walczą o klientów ceną

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2020-10-20 22:00

Inflacja rośnie, ale sieci spożywcze walczą o klientów ceną. We wrześniu podstawowe zakupy były w nich tańsze niż miesiąc wcześniej

Całe życie drożeje, ale podstawowe zakupy nie. We wrześniu inflacja w Polsce wyniosła, zgodnie z danymi GUS, 3,2 proc., a w porównaniu do sierpnia ceny konsumpcyjne poszły w górę o 0,2 proc. Drożało m.in. paliwo i odzież. Podstawowe zakupy spożywcze w dużych sieciach handlowych, których ceny co miesiąc sprawdza ASM SFA (patrz ramka) były jednak w ostatnim miesiącu niższe — średnio o 1,4 proc. Tymczasem według GUS ceny żywności we wrześniu były niższe o 0,1 proc. niż w sierpniu — i wyższe o 2,8 proc. niż rok wcześniej.

— Pandemia miała negatywny wpływ na wysokość wynagrodzeń, a przedłużający się kryzys nadszarpnął także oszczędności Polaków. Jesienna fala wzrostu liczby zachorowań i związane z nią ograniczenia sanitarno-epidemiologiczne skłaniają konsumentów do rozważnych zakupów, szczególnie że przez wzrost kosztów energii i transportu w sklepach jest ogólnie drożej. Jednak jak wynika z naszego badania, sieci, by przyciągnąć klienta, oferują podstawowe produkty codziennej potrzeby w konkurencyjnychcenach lub obejmują je promocjami — mówi Patryk Górczyński, dyrektor zarządzający ASM SFA.

W poprzednim miesiącu ceny najbardziej spadły w Selgrosie i Auchan, a najmocniej wzrosły w regularnie najdroższych w zestawieniu internetowych sklepach spożywczych. W porównaniu do września poprzedniego roku najbardziej potaniała chemia domowa i kosmetyki oraz produkty tłuszczowe. Nieznacznie droższe były jedynie dodatki (np. keczup i majonez) oraz mięso, wędliny i ryby. Cały trzeci kwartał okazał się najtańszy w tym roku — we wszystkich sieciach oprócz Tesco średnie ceny w jego trakcie były niższe niż w pierwszej połowie 2020 r.

ASM SFA podaje, że w Auchan, Carrefourze, Kauflandzie, Intermarché i Lidlu od początku roku ceny z miesiąca na miesiąc systematycznie spadały. We wrześniu ASM po raz pierwszy sprawdził ceny podstawowych produktów również w sieci Dino, notowanej na warszawskiej giełdzie. Nie wypadła ona najlepiej — koszyk 40 produktów kosztował w niej 216,43 zł, czyli był droższy niż w większości sieci i tańszy jedynie od Makro oraz e-sklepów.

Sprawdzanie koszyka

Raport „Koszyk zakupowy ASM SFA”, przygotowany przez specjalizującą się w świadczeniu kompleksowych usług wsparcia sprzedaży i outsourcingu ASM Sales Force Agency, opiera się na comiesięcznym porównaniu cen 40 często wybieranych przez Polaków markowych produktów w 10 kategoriach: chemia domowa wraz z kosmetykami, dodatki w rodzaju keczupu, mrożonki, nabiał, napoje, produkty tłuszczowe, słodycze, artykuły sypkie (np. zupki instant i czipsy), a także mięso, wędliny i ryby. Ceny sprawdzane są w pięciu placówkach każdej sieci w 12 dużych miastach — Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Szczecinie, Bydgoszczy, Białymstoku, Opolu i Jeleniej Górze. W przypadku Lidla część artykułów była niedostępna w związku z tzw. ofertą in-out, dlatego w tych przypadkach uwzględniono ceny z poprzednich miesięcy. Podobnie było w przypadku Makro. Z kolei w przypadku Biedronki część produktów oferowano w opakowaniach o innej gramaturze niż u konkurencji, ceny zostały więc odpowiednio przeliczone.