Marszałek: biuro, którego autokar rozbił się w Chorwacji, działało nielegalnie

opublikowano: 11-08-2022, 15:58
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Urzędnicy oskarżają właściciela feralnego biura, że działał bez zezwolenia. Ten odpiera zarzuty.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jakie działania wszczął urząd wojewódzki
  • Jak właściciel biura tłumaczy brak wpisu

Biuro „U Brata Józefa”, które zorganizowało tragiczną w skutkach wycieczkę do Medżugorje, nie miało wpisu do rejestru organizatorów turystyki, ustalił urząd marszałkowski województwa mazowieckiego. 10 sierpnia skierował sprawę do organów ścigania. Wszczęto też postępowanie administracyjne w sprawie wydania z urzędu decyzji o zakazie wykonywania działalności objętej wpisem do rejestru przez trzy lata dla właściciela biura „U Brata Józefa”. Ten uważa, że atak na niego jest niesłuszny.

- Od 2017 r. mam umowę agencyjną z biurem, które ma wszystkie potrzebne uprawnienia. Prowadziłem pośrednictwo turystyczne, do którego nie jest potrzebny wpis. 28 lipca tego roku zacząłem się o niego ubiegać, ale procedura się jeszcze nie zakończyła. O tym wszystkim poinformowałem wczoraj podczas przesłuchania i przesłałem policji stosowne dokumenty – mówi Jarosław Miłkowski, właściciel biura.

Aby biuro podróży mogło rozpocząć działalność organizatora turystyki, musi uzyskać wpis do Rejestru Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych poprzez złożenie wniosku do marszałka województwa właściwego ze względu na siedzibę przedsiębiorcy. Firma musi także posiadać zabezpieczenie finansowe na wypadek niewypłacalności - gwarancję ubezpieczeniową. Daje to klientom biur podroży pewność, że w przypadku niewypłacalności biura podróży mogą liczyć na bezpieczny powrót do kraju, kontynuację pobytu oraz zwrot kosztów.

W polskim prawodawstwie istnieje pewien wyjątek, dotyczy jednak wyłącznie organizacji wycieczki, która jest organizowana niezarobkowo, dla ograniczonej grupy osób oraz okazjonalnie, przy czym wszystkie trzy warunki muszą być spełnione jednocześnie.

Do wypadku polskiego autokaru doszło w sobotę 6 sierpnia nad ranem na autostradzie A4 na północ od Zagrzebia. Autokar zjechał z trasy i wpadł do rowu. Zginęło 12 osób, a 32 zostały ranne. Podczas wypadku autokarem kierował 72-letni kierowca. Sekcja zwłok wykazała, że nie był pod wpływem alkoholu ani innych środków odurzających.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane