Mężczyźni do boju, kobiety na zaplecze

Mirosław Konkel
09-07-2018, 22:00

Wybuchowość szefa świadczy o jego menedżerskich kompetencjach, a zirytowana szefowa jest histeryczką? Guzik prawda!

Rok 1968, Seattle. Barbara Winslow, 23-letnia studentka historii na Uniwersytecie Waszyngtońskim, odkrywa w piersi guza. Lekarz radzi jej natychmiastowe wykonanie biopsji. Pacjentka nie chce podejmować decyzji od razu, na co słyszy, że jeśli dostanie czas na rozmyślenia, jej strach wzrośnie i w końcu nie podejmie ryzyka — więc się zgadza. Doktor wręcza jej mężowi formularz zgody na zabieg. „Chwileczkę. Dlaczego mąż ma podpisywać moją zgodę?” — pyta kobieta. Argumentu lekarza Barbara Winslow nie zapomni do końca życia: „Dlatego, że kobiety są zbyt emocjonalne i irracjonalnie przywiązane do swoich piersi”.

Mniej odporne na stres?

Opowiada o tym Therese Huston, doktor psychologii poznawczej, w swojej książce „Jak kobiety podejmują decyzje”. Takie zdarzenia są dla autorki tyleż irytujące, co pouczające. Dowodzą, jak ograniczone jest zaufanie do decyzji kobiet, zwłaszcza jeśli podejmują je w obliczu presji i strachu.

Z wielu badań zdaje się wynikać, że kobiety są mniej odporne na stres. Przykładem jest ankieta firmy ADP, w której 19 proc. pracownic w Europie twierdzi, że codziennie przeżywa stres. W naszym kraju wskaźnik ten przekracza aż 31 proc. Co gorsza, Polki odczuwają większą presję i lęk niż Polacy.

— A może po prostu mamy więcej odwagi, by mówić o tym, co spędza nam sen z powiek i przyprawia o szybsze bicie serca? — zastanawia się Katarzyna Janczuk, trenerka biznesu.

Podpowiada, by do deklaracji respondentów podchodzić z rezerwą. Za oczywistość uważa to, że płeć żeńska chętniej niż męska przyznaje się do problemów emocjonalnych, co znajduje odzwierciedlenie np. w sondażach, ale też w coachingu, mentoringu i na szkoleniach.

— Uczestniczki moich indywidualnych spotkań i sesji grupowych nie robią ze stresu tematu tabu. Inaczej uczestnicy, którymi są często menedżerowie średniego i wyższego szczebla — w obawie przed okazaniem słabości i utratą autorytetu wolą nikomu nie ujawniać, że trzęsą im się ręce, gdy stają przed grupą i gdy budzą się w nocy zlani potem. Dopiero gdy im mówię, że znoszą obciążenia porównywalne do tych, które mają żołnierze na froncie i sportowcy w dniu zawodów, zaczynają się otwierać — tłumaczy Katarzyna Janczuk.

Według badań ADP, Polki są wykwalifikowane, odnajdują się w świecie nowych technologii i sprawdzają się na odpowiedzialnych stanowiskach specjalistycznych i zarządczych. Dlaczego więc tak intensywnie odczuwają stres?

— To na kobietach spoczywa największy ciężar związany z opieką nad rodziną. Przywiązują także większą wagę do relacji i realizacji swoich pasji. Zawodowe ambicje muszą łączyć z macierzyństwem, empatią i koniecznością wygospodarowania czasu wolnego, co bywa źródłem napięć — wskazuje Paweł Lazar, dyrektor regionalny ADP Polska.

Podwójne standardy

Innej odpowiedzi udziela Therese Huston: w biznesowym światku obowiązują podwójne standardy — ulgowe dla panów i surowsze dla pań. Wzburzenie szefa świadczy na jego korzyść, pokazuje, że ma on dość energii i stanowczości do pełnienia funkcji kierowniczych. Zdenerwowana, reagująca emocjonalnie menedżerka nie uchodzi za silną, zdecydowaną, asertywną, tylko za histeryczkę. A histeryczki nie mogą przewodzić.

Zmieniają się czasy, obyczaje, społeczne poglądy. A oceny, decyzje i ambicje kobiet są ciągle podważane. Barbara Winslow wie już, jak z tym walczyć. „Patrząc wstecz, żałuję, że nie przeciwstawiłam się lekarzowi” — powiedziała w 2015 r. w rozmowie z autorką książki „Jak kobiety podejmują decyzje”. „Żałuję, że nie zdemolowałam mu gabinetu. Powinnam była go spytać, do jakiej części ciała mężczyźni są irracjonalnie przywiązani”. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Mężczyźni do boju, kobiety na zaplecze