Misja na wyspę Hainan - prasa

Polska Agencja Prasowa SA
16-02-2006, 08:01

Lubuscy przedsiębiorcy będą mieli politycznych opiekunów w wyprawie na chińską wyspę, słynącą z eksportu kokosów i wyborów Miss Świata. Koszty ich pobytu pokryją podatnicy - informuje "Gazeta Lubuska".

Lubuscy przedsiębiorcy będą mieli politycznych opiekunów w wyprawie na chińską wyspę, słynącą z eksportu kokosów i wyborów Miss Świata. Koszty ich pobytu pokryją podatnicy - informuje "Gazeta Lubuska".

Wyprawa do Chin to skutek decyzji władz województwa o nawiązaniu współpracy z prowincją Hainan, wyspą leżącą u południowych wybrzeży Chin. Chińczycy gościli w lubuskim już dwa razy, a teraz zaprosili przedstawicieli marszałka i biznesmenów do siebie. Za tydzień wylatuje 20-osobowa delegacja z 13 biznesmenami, wicemarszałkiem Edwardem Fedko, prezydentem Gorzowa Tadeuszem Jędrzejczakiem, wiceprzewodniczącym sejmiku Kazimierzem Pańtakiem z SLD oraz radnym Samoobrony Ireneuszem Ganczarem.

Wyjazd Ganczara jest o tyle zaskakujący, że jego kolega z Samoobrony radny Stanisław Stolarczyk był jedynym, który w sejmiku głosował przeciwko współpracy z Chińczykami. Bo jego zdaniem nie przyniesie żadnych efektów. Ma też obiekcje do przestrzegania praw człowieka w Chinach. - To stanowisko podtrzymuję, a do Chin pojechałbym co najwyżej turystycznie - mówi Stolarczyk. Ganczara nie było na sesji podczas tego głosowania, ale dziś zapewnia, że byłby za nawiązaniem współpracy. I jedzie do Chin służbowo.

Mimo egzotycznych uroków chińskiej wyspy, członkowie lubuskiej delegacji zapewniają, że nie traktują wyjazdu turystycznie. Na wczorajszej konferencji prasowej zaprezentowali program wizyty. Bardzo napięty. Praktycznie co godzinę spotkania, odczyty, prezentacje firm, regionu, udział w Forum Gospodarczym, itp. Przygotowanie też były długie i poważne - przetłumaczono na chiński treść wizytówek i identyfikatorów, które zabiorą ze sobą Lubuszanie. Powstała broszurka ze specjalnymi poradami dla przedsiębiorców i urzędników. - Chociażby takimi, że wizytówkę w Chinach podaje się dwoma rękoma - mówi jeden z urzędników.

Prezydent Jędrzejczak ma spotykać się z przedstawicielami miast zainteresowanych współpracą z Gorzowem. By wylecieć, powinien był powiadomić szczecińską prokuraturę, która ponad rok temu przedstawiła mu zarzuty, lecz paszportu nie zatrzymała. Jak się dowiedziała "GL" - zrobił to.

Wyjazd organizuje Agencja Rozwoju Regionalnego. Koszty wizyty to 8 tys. zł za urzędnika i 10 tys. zł za przedsiębiorcę. Za urzędników zapłacą polscy podatnicy. Przedsiębiorcy płacą za siebie, ale tylko w połowie. Bo 5 tys. zł za każdego zrefunduje ministerstwo gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Misja na wyspę Hainan - prasa