Mniejsza rewolucja w kosztach podatkowych

13-09-2017, 22:00

PIT CIT Plan ograniczeń nie dotknie wydatków na obsługę księgową i prawną. Znika też pomysł na wspólną datę rozliczeń podatkowych i rachunkowych

Jest kolejne potwierdzenie, że planowane wcześniej ograniczenia w podatkowym rozliczaniu kosztów usług niematerialnych zostaną złagodzone. Minister rozwoju i finansów wyraźnie to przyznał, odnosząc się właśnie do uwag zgłaszanych w trakcie konsultacji publicznych projektu nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych od osób fizycznych (PIT) i prawnych (CIT).

DORADZTWO WCIĄŻ NA LIŚCIE:
Zobacz więcej

DORADZTWO WCIĄŻ NA LIŚCIE:

Autor projektu, za który odpowiada z ramienia resortu finansów wiceminister Paweł Gruza, nie poparł wszystkich postulatów o rezygnację z ograniczeń w rozliczaniu wydatków na usługi niematerialne. Utrzymał je np. wobec wydatków na doradztwo, obsługę reklamową, badania rynku, wprowadzając dla nich nieco łagodniejsze od pierwotnych zasady limitowania rozliczeń. Marek Wiśniewski

Nie jest to zarazem jedyna jego zmiana. Według pierwotnego planu ograniczenia w rozliczaniu opłat za usługi niematerialne miały dotyczyć obsługi doradczej, prawnej, księgowej, reklamowej, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, a także badania rynku, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, ubezpieczeń, gwarancji i poręczeń — oraz innych o podobnym charakterze.

Przedsiębiorcy podlegający CIT mieli koszty takich świadczeń zaliczać do kosztów uzyskania przychodów nie w pełnej wysokości, ale maksymalnie o wartości odpowiadającej 5 proc. EBITDA (obejmującej m.in. kwotę dochodu). Miał być to limit roczny i stosowany do nadwyżki wydatków ponad 1,2 mln zł — kwot nieodliczonych w danym roku podatkowym nie można byłoby rozliczyć w latach następnych. Taki sam próg odliczeń przewidziano dla wszelkiego rodzaju opłat (np. licencyjnych) i należności za korzystanie z wartości niematerialnych i prawnych, obejmując tą zmianą także przedsiębiorców podlegających PIT.

Szkodliwe regulacje

Projektodawca uzasadniał te ograniczenia m.in. koniecznością przeciwdziałania mechanizmom stosowanym przez przedsiębiorców dla obniżania podstawy opodatkowania i innym przejawom agresywnej optymalizacji podatkowej. Suchej nitki na tym planie nie zostawiła większość przedstawicieli biznesu, a także samorządu prawniczego, biorących udział w konsultacjach.

Jak podkreślały m.in. Polska Rada Biznesu (PRB), Business Centre Club (BCC), Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), nie ma żadnego uzasadnienia gospodarczego, aby automatycznie i sankcyjnie ograniczać możliwość zaliczania tego rodzaju wydatków do kosztów podatkowych solidarnie przez wszystkich podatników, a nie tylko tych, którzy stosują niedozwolone optymalizacje podatkowe. W wielu uwagach roztoczono mnóstwo złych prognoz dla gospodarki, które mogłyby ziścić się po wprowadzeniu zapowiedzianych cięć w rozliczaniu kosztów wspomnianych usług.

Argumentowano, że proponowana zmiana stworzy zagrożenie dla opłacalności prowadzenia działalności przez polskie firmy, pogorszy ich konkurencyjność, podniesie efektywną stawkę CIT (niekiedy nawet dwukrotnie), obniży rentowność, a nawet może oznaczać upadłość centrów usług wspólnych, agencji reklamowych, biur księgowych czy kancelarii prawnych (przez to, że będą musiały podnieść ceny). Lista uwag krytycznych jest znacznie dłuższa. Henryka Bochniarz, prezydent Konfederacji Lewiatan, zgłosiła postulat usunięcia w całości projektowanych przepisów. Podobnie apelowało wielu innych autorów zgłoszonych opinii, nazywając je regulacjami szkodliwymi.

Częściowa modyfikacja

Resort wysłuchał uwag, ale wycofał się tylko z części rozwiązań, a niektóre pozostawione zmodyfikował, o czym Paweł Gruza, wiceminister finansów, poinformował wcześniej — jak pisaliśmy w „PB — ministerstwa, które również zgłosiły krytyczne opinie. Obecne stanowisko wobec efektów konsultacji publicznych potwierdza, że nowe przepisy nie będą obejmować kosztów usług (w tym przetwarzania danych), opłat i licencji ponoszonych na rzecz podmiotów niepowiązanych z podatnikiem (w rozumieniu przepisów o podatkach dochodowych), a także wydatków na usługi księgowe, prawne oraz rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu.

Do tego rodzaju świadczeń w ogóle nie będą stosowane jakiekolwiek ograniczenia. Pozostałe usługi, pozostawione w projektowanych przepisach, będą natomiast podlegały mniej rygorystycznym zasadom rozliczeń. Wyższy ma być próg, do którego wydatki na usługi niematerialne oraz na opłaty i licencje, objęte ograniczeniami przyszłej nowelizacji, mogą być w całości zaliczane do kosztów uzyskania przychodów, bez odnoszenia ich wysokości do podatkowego wskaźnika EBITDA. Resort podwyższa go z 1,2 mln zł do 3 mln zł. Ponadto postanowił umożliwić podatnikom przeniesienie na przyszłe okresy — do 5 lat podatkowych — kwoty kosztów tych usług, opłat i licencji przekraczającej limit obowiązujący w danym roku.

Resort zapowiada także, że poprawi sposób kalkulacji algorytmu, według którego ma być obliczana kwota, do której wydatki mogą być zaliczane do kosztów uzyskania przychodów. Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych (PSIK), a także inne organizacje zwróciły uwagę na błąd logiczny istniejący w projekcie nowelizacji. Dla obliczenia wspomnianej kwoty, czyli limitu, trzeba ustalić dochód do opodatkowania — tymczasem jego wysokość zależy także od tego, jak wysokie koszty rozliczy podatnik. Wątpliwości dotyczyły też rozliczania wydatków na usługi niematerialne, gdy przedsiębiorca poniesie stratę. Według resortu, w takiej sytuacji podatnik będzie mógł zaliczyć je do kosztów do wysokości wspomnianego progu 3 mln zł.

Księgowanie bez zmian

Projektodawca całkowicie wycofał się natomiast z wprowadzenia ujednolicenia momentu rozliczania kosztów z działalności dla celów rachunkowych i podatkowych. Jak pisaliśmy, dzień, w którym przedsiębiorca zaliczyłby wydatek do kosztów uzyskania przychodów, miał być powiązany z tym, w którym podatnik uwzględnia daną transakcję dla ustalenia wyniku finansowego (rachunkowego), czyli gdy obciąża ona jego wynik finansowy. W ten sposób według ministerstwa firmom byłoby łatwiej stosować przepisy, które spotykają się z różną interpretacją, także sądów. Wbrew pozorom odzew biznesu okazał się całkowicie odmienny i pełen wątpliwości.

Według np. Pracodawców RP kwalifikowanie kosztów pośrednich w rachunku podatkowym w chwili ich wykazywania jako koszt księgowy oznacza odesłanie przez ustawę podatkową, w zakresie przedmiotu opodatkowania, do innego aktu i dziedziny prawa. Podkreślono, że ustawa o rachunkowości ma inny cel i przedmiot niż podatkowe. W krytycznych uwagach przypominano też, że spółki stosujące Międzynarodowe Standardy Rachunkowości (MSR) w wielu przypadkach rozmijają się ze sposobem ujęcia kosztów w porównaniu zarówno do krajowych regulacji o rachunkowości, jak i ustawy o CIT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Mniejsza rewolucja w kosztach podatkowych