Mundial: Drogi hotel Francuzów, minister sportu protestuje

PAP
opublikowano: 07-06-2010, 10:14

Piłkarze Francji postawili na luksus, pani minister się to nie spodobało.

Odpowiedzialna we francuskim rządzie za sport Rama Yade jest zaniepokojona wydatkami reprezentacji tego kraju podczas piłkarskich mistrzostw świata w RPA. Chodzi głównie o koszty wynajęcie hotelu w mieście Knysna, położonym nad Oceanem Indyjskim.

Rama YadeRama Yade

Za jedną dobę spędzoną w hotelu spa Pezula Resort trzeba zapłacić 595 dolarów. Zdaniem pani minister, taki wydatek francuskiej federacji można uznać za rozrzutność, zwłaszcza w czasach kryzysu.

Rama Yade zapytała oficjalnie, czy reprezentacja potrzebuje tak drogiego i luksusowego hotelu. - Osobiście nie zdecydowałabym się na ten ośrodek, wybrałabym tańszą ofertę - stwierdziła, wzywając piłkarskie władze do finansowej "przyzwoitości".

Przy okazji Yade przypomniała, że np. Hiszpanie zatrzymają się w kampusie uniwersyteckim.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane