Na rynkach cisza przed burzą

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 26-07-2013, 00:00

Nie ulega wątpliwości, że po czerwcowej konferencji Bena Bernankego rynek nieco przesadził, dyskontując w pewnym momencie więcej niż dwie podwyżki stóp w najbliższych dwóch latach.

OPINIE

Od połowy czerwca głównym tematem na rynkach jest polityka Fedu. W przyszłym tygodniu czeka nas następne posiedzenie. Jego wpływ na rynek powinien być znacznie mniejszy. Nie oznacza to jednak, że temat ten przestaje interesować inwestorów.

Przypomnijmy, że po czerwcowym posiedzeniu

Ben Bernanke ogłosił plan ograniczania programu zakupu obligacji rządowych, powodując szybki wzrost rentowności amerykańskiego długu, umocnienie dolara oraz nerwowość na rynkach ryzykownych aktywów. Mogłoby się wydawać, że nadchodzące posiedzenie zwiastuje kolejną burzliwą reakcję rynków. Z kilku powodów jednak tym razem może być inaczej.

Po pierwsze, rynki odreagowały to, co wydarzyło się w czerwcu. O ile rentowności obligacji w USA są nadal zauważalnie powyżej poziomów z pierwszej połowy poprzedniego miesiąca, o tyle krótkoterminowe stopy wróciły niemal do poziomów sprzed konferencji, pokazując, że rynek „kupił” deklarację Bena Bernankego, iż nawet ograniczenie QE nie oznacza perspektywy szybkich podwyżek stóp. Na innych rynkach odreagowanie było jeszcze silniejsze. Amerykańskie indeksy są na nowych maksimach, a złoty jest mocniejszy. Para EUR/ USD, jak i ceny złota są już blisko poziomów sprzed poprzedniego posiedzenia. O ile zatem nie spodziewamy się, że komunikat będzie sugerował obniżenie QE we wrześniu, nawet jego łagodna forma nie będzie już dla inwestorów nowym impulsem.

Po drugie, po lipcowym posiedzeniu nie ma konferencji. To właśnie ten element jest kluczowy dla inwestorów. Jeśli Fed ograniczy QE, Ben Bernanke będzie chciał to wytłumaczyć na konferencji. Jest zatem jasne, że nie zrobi tego w przyszłym tygodniu, ale najwcześniej we wrześniu. Wreszcie, do posiedzenia FOMC opublikowane będą trzy istotne raporty: indeks Conference Board, raport ADP oraz PKB w USA za drugi kwartał. Jednak na tej liście nie ma miesięcznych danych z rynku pracy, które są absolutnie kluczowe. Tymczasem pomiędzy lipcowym a wrześniowym posiedzeniem mamy jeszcze dwa takie raporty. To one zdecydują, czy we wrześniu program zostanie ograniczony.

Nie ulega wątpliwości, że po czerwcowej konferencji Bena Bernankego rynek nieco przesadził, dyskontując w pewnym momencie więcej niż dwie podwyżki stóp w najbliższych dwóch latach. Teraz jednak oczekiwania przesunęły się w drugą stronę. Pojawiają się głosy, że być może jednak Fed wstrzyma się z działaniem przynajmniej do grudnia. Naszym zdaniem jednak czeka nas ruch we wrześniu i presja na umocnienie dolara wróci. Tymczasem w przyszłym tygodniu ważniejsze od posiedzenia Fedu będą dane z rynku pracy czy choćby posiedzenia władz banków centralnych w Europie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu