Czytasz dzięki

Na wakacje pojedzie o 300 tys. więcej Polaków

opublikowano: 01-01-2020, 22:00

Rynek urośnie o niecałe 10 proc. W tym tempie zamierza się rozwijać Rainbow, nieco wolniej Itaka, a lider — TUI — dwa razy szybciej.

W 2019 r. około 3,24 mln Polaków wyjechało na wakacje z biurami podróży, to 3,2 proc. więcej niż w znakomitym pod tym względem 2018 r. TUI, Itaka i Rainbow obsłużyły ponad 70 proc. turystów: pierwsza spółka 980 tys., druga około 900 tys., a trzecia — mniej więcej 500 tys. O ile numery dwa i trzy utrzymały poziom z 2018 r., TUI urósł o 17 proc. Spółka z niemieckiej grupy zamierza utrzymać to tempo.

— Na 2020 r. przygotowaliśmy ofertę o 20 proc. większą niż w 2019 r. Rynek urośnie o 300 tys. miejsc, z czego 2/3 chcemy przejąć my. Itaka zapowiada wzrost o 50 tys., Rainbow też o 50 tys., trochę doda Wezyr. Pamiętajmy, że nie będzie Neckermanna [biuro należało do brytyjskiej grupy Thomas Cook, która zbankrutowała jesienią 2019 r. — red.] — mówi Marcin Dymnicki, prezes TUI Poland.

Łódzki Rainbow, który jako jedyne polskie biuro podróży jest notowany na GPW, planuje ostrożny wzrost.

— Nie oczekuję fajerwerków. Rok 2020 potraktujemy konserwatywnie — chcemy urosnąć o 8-9 proc. Cały rynek nie urośnie o więcej niż 10 proc., natomiast TUI o 17-20 proc. — twierdzi Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbowa.

Opolska Itaka, która w 2019 r. miała o 2 proc. mniej klientów, w tym roku zamierza zwiększyć ich liczbę.

— Przewidujemy jednocyfrowy wzrost liczby klientów. Turyści będą jednak wyjeżdżali dalej, więc przychody i zysk urosną szybciej — przewiduje Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Prezesi biur podróży ufają, że branży pomoże rząd, ale liczą się ze spowolnieniem.

— Pozytywnie będzie działać wsparcie programów socjalnych i wzrost płacy minimalnej, która nie dość że wzrośnie, to spowoduje presję płacową także w przypadku osób lepiej zarabiających. Dlatego na rynku będzie sporo pieniędzy. Z drugiej strony słychać o delikatnym spowolnieniu, ostatnie badania wskaźników optymizmu konsumenckiego są wyraźnie niższe — mówi Grzegorz Baszczyński.

— Programy socjalne funkcjonują, nic nie wskazuje, by miały zniknąć. Pomagają może niekoniecznie bezpośrednio klientom Itaki, ale np. właścicielowi sklepu z rowerkami dla dzieci, które kupią jego beneficjenci. I ten właściciel zostanie naszym klientem, bo sprzeda więcej rowerków. Znakiem zapytania jest sytuacja w gospodarce. Konsumpcja rośnie, ale spadnie, jeśli nastąpi spowolnienie, a to zaszkodzi branży. Zakładamy jednak, że nie nastąpi to jeszcze w 2020 r. — ocenia Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Przed zbytnim optymizmem przestrzega Andrzej Betlej, prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego TravelData.

— Efekt 500+ już przestał działać. Choć obecnie transfery są większe niż w 2016 r., to ich skutki będą mniej odczuwalne. 500+ na pierwsze dziecko bardziej wspiera tzw. Polskę A, a 13. emerytura nie ma znaczenia dla turystyki wyjazdowej. Branża może przeszacować wpływ programów socjalnych i przygotować zbyt duże programy — uważa Andrzej Betlej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane