Na zaległe wakacje pod przymusem

opublikowano: 08-11-2017, 22:00

Różne są powody, dla których pracownicy odkładają urlop. Ale wykorzystać go muszą — inaczej pracodawca będzie miał problem

Po niedawnej wypowiedzi Elżbiety Rafalskiej, minister pracy, która studziła emocje wokół ewentualnych zmian w udzielaniu urlopów pracowniczych, trudno na razie przewidzieć, czym zakończą się prace komisji kodyfikacyjnej prawa pracy (KKPP) nad tą kwestią. Tym bardziej że szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) nie odniosła się do wszystkich doniesień na ten temat. Elżbieta Rafalska stwierdziła, że ani komisja, ani kierowany przez nią resort nie mają najmniejszego zamiaru określać sposobu wykorzystywania urlopu wypoczynkowego przez pracowników, w tym ograniczać możliwości aktywnego spędzania przez nich czasu wolnego. W każdym razie nie odniosła się do propozycji dotyczących wymiaru tego urlopu. Nie wypowiedziała się też na temat pomysłu ewentualnego odebrania możliwości wykorzystywania go z opóźnieniem.

Tymczasem jest to ważna kwestia, bo dla pracowników byłby to poważny kłopot.

Bo pracy za dużo…

Wiele osób nie przesuwa odpoczynku wyłącznie z własnej woli. Badania pokazują, że powodem są najczęściej nadmiar pracy i nakładające się na siebie plany urlopowe w przedsiębiorstwach. Ankieta przeprowadzona przez portal Praca.pl pokazuje, że tylko 12 proc. respondentów zawsze wybiera się na urlop zgodnie z planem, a 5 proc.— nigdy, przy czym planowanie w tej sprawie jest raczej domeną średnich i dużych firm, jak zadeklarowało 79 proc. badanych. W mniejszych 60 proc. nie korzysta z grafików urlopowych. Natalia Bogdan, ekspertka ds. rynku pracy i rekrutacji oraz właścicielka Jobhouse, zwraca uwagę, że pracownikom rzadko udaje się wykorzystać w tym samym roku cały przysługujący im urlop, m.in. dlatego, że rocznie w większości mają oni prawo do 26 dni relaksu, a oprócz tego wolne od pracy święta i weekendy. Zaległe urlopy to jednak także problem pracodawców. Zasadą jest, że mają obowiązek udzielać ich w tym roku kalendarzowym, w którym pracownicy uzyskali prawo do wypoczynku określonego w Kodeksie pracy (k.p.).

— Wynika to z funkcji, jaką ma pełnić to uprawnienie, czyli umożliwienia regeneracji sił. Korzystanie z niego w kolejnym roku kalendarzowym, na co pozwala art. 168 kodeksu, powinno być zatem wyjątkiem. Praktyka jest jednak inna, zaległy urlop to powszechne zjawisko. Stawia to pracodawców w kropce. Z jednej strony jego udzielenie, co do zasady, musi być uzgodnione z pracownikiem, z drugiej — nieudzielenie w terminie najpóźniej do 30 września następnego roku kalendarzowego stanowi naruszenie prawa pracy — komentuje Katarzyna Kamińska, starszy prawnik w Kancelarii Galt.

Według niej możliwości działania pracodawcy są ograniczone, jeśli chodzi o rok, w którym pracownik nabył prawo do urlopu. Co prawda, art. 161 k.p. właśnie na szefostwo nakłada obowiązek udzielenia urlopu w danym roku, jednak skorzystanie z niego to przede wszystkim uprawnienie zatrudnionych.

— Tym samym pracodawca nie może nikomu jednostronnie nakazać wypoczynku ani samodzielnie wprowadzić go do czyjegoś rozkładu czasu pracy. Może jedynie przesłać pracownikom przypomnienie, że rok kalendarzowy dobiega końca, i zachęcić do relaksu jeszcze w tym roku — mówi prawniczka.

Plany jak najwcześniej

W następnym roku już tak nie będzie — pracownicy powinni wykorzystać zaległe urlopy do końca września, niezależnie od sytuacji w firmie.

— Znamy pracodawców, którzy do 30 września tego roku musieli wysłać pracowników na urlopy niewykorzystane w 2016 r. i wiemy, że pojawia się kłopot, gdy takich osób jest więcej, a przedsiębiorstwo nie może pozwolić sobie na zwolnienie tempa pracy — mówi Natalia Bogdan.

Wtedy wyjściem z sytuacji w niektórych przypadkach okazuje się przyjęcie na określony czas pracowników tymczasowych.

— To dobre rozwiązanie, zwłaszcza gdy chodzi o wykonywanie prac prostych i powtarzalnych, takich jak biurowe, obsługa recepcji, czy fizyczne, czyli produkcyjne, magazynowe i sprzątanie. W przypadku stanowisk wymagających bardzo unikalnych umiejętności warto zawczasu stworzyć taką strukturę zespołu, aby nikt nie był niezastąpiony, aby przynajmniej jedna osoba znała obowiązki drugiej — radzi właścicielka Jobhouse.

Jej zdaniem, zdecydowanie warto zaplanować urlopy wcześniej, nawet jeszcze w roku poprzednim, aczkolwiek bez narzucania ich planu z góry, lecz ustalając z pracownikami — i na bieżąco kontrolować jego realizację.

— Na pewno ważne jest, aby znaleźć kompromis między sezonowością w firmie a potrzebami zespołu co do odpoczynku. Polscy pracownicy przywiązują coraz większą wagę do równowagi między pracą a życiem prywatnym oraz doceniają pracodawców, którzy elastycznie podchodzą do ich potrzeb. Także ci ostatni coraz częściej mają świadomość, że wypoczęty pracownik to szczęśliwy pracownik, a przez to skuteczny — twierdzi Natalia Bogdan.

Czasami bez zgody

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy stosunek pracy ulega rozwiązaniu.

— Wtedy pracodawca może jednocześnie zobowiązać pracownika do wykorzystania urlopu w okresie wypowiedzenia, nawet gdyby ten ostatni wolał w tym czasie pracować. Udzielenie urlopu „w naturze” ma bowiem pierwszeństwo przed wypłatą ekwiwalentu. Takie stanowisko jest aprobowane zarówno przez sądy pracy, jak i Państwową Inspekcję Pracy (PIP) — wyjaśnia Katarzyna Kamińska.

Zwraca przy tym uwagę, że PIP miała wątpliwości co do możliwości wysłania pracownika na zaległy urlop bez jego zgody. Początkowo prezentowała w tej sprawie negatywne stanowisko. Złagodziła je po wyroku Sądu Najwyższego (SN) z 26 stycznia 2005 r. (sygn. akt I PK 124/05). Jednoznacznie stwierdził on, że udzielenie urlopu w kolejnym roku nie zależy od jakiegokolwiek warunku, w tym od zgody pracownika. SN podkreślił też, że prawo do urlopu wypoczynkowego jest określone regulacjami o charakterze bezwzględnie obowiązującym dla obu stron stosunku pracy — czyli pracodawca musi go udzielić według ustalonych zasad, a pracownik nie może się go zrzec. W konsekwencji nie może odmówić skorzystania z odpoczynku danego mu zgodnie z przepisami prawa pracy.

— Pracodawca jest zatem uprawniony do udzielenia pracownikowi zaległego urlopu także bez jego zgody lub do dyscyplinowania, aby go wykorzystał. Wydaje się jednak, że działania przełożonych nie powinny być zupełnie arbitralne — zastrzega prawniczka z Kancelarii Galt. Podpowiada, że w pierwszej kolejności pracodawca powinien starać się uzgodnić z pracownikiem termin urlopu, a dopiero później sięgnąć po inne, dalej idące rozwiązania.

Nabywanie prawa do urlopu

Pracownik nabywa prawo do urlopu wypoczynkowego 1 stycznia każdego roku. Jego wymiar (przy pełnym etacie) wynosi 20 lub 26 dni, w zależności od ogólnego stażu pracy obejmującego poprzednie okresy zatrudnienia na umowę o pracę oraz niektóre okresy pobierania nauki. Staż pracy do 10 lat uprawnia do 20 dni urlopu, a wynoszący minimum 10 lat — 26 dni. Jeśli ktoś wyczerpał urlop w danym roku i jeszcze w nim nabędzie prawo do wyższego wymiaru, ma prawo od razu z niego skorzystać. Osoby podejmujące zatrudnienie po raz pierwszy w życiu w pierwszym kalendarzowym roku pracy nabywają co miesiąc prawo do urlopu wypoczynkowego w jednej dwunastej wymiaru przysługującego po przepracowaniu roku.

 

Powody niewykorzystywania zaplanowanego urlopu w proc.

5 Zła wola przełożonego

27 Mam zbyt dużo pracy

5 Wolę pracę od urlopu

6 Strach przed dłuższą nieobecnością

11 Zła organizacja pracy w firmie

20 Termin nie odpowiada osobie, z którą chcę spędzić urlop

26 Termin pokrywa się z planami innych pracowników

Źródło: badanie portalu Praca.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Na zaległe wakacje pod przymusem