Na zamówienia mogą liczyć tylko producenci z serwisem

Artur Niewrzędowski
opublikowano: 06-05-1999, 00:00

Na zamówienia mogą liczyć tylko producenci z serwisem

Dla producentów autobusów Polska jest jednym z najbardziej perspektywicznych rynków w tej części Europy. W ciągu najbliższych dziesięciu lat miejskie zakłady komunikacyjne muszą u nas wymienić ponad połowę taboru.

Coraz bardziej zatłoczone drogi wymuszają na przedsiębiorstwach komunikacji miejskiej modernizację taboru. Na razie jednak w polskich miastach około 90 proc. autobusów to mocno zużyte węgierskie Ikarusy. Wiadomo, że ich lata są policzone. Do walki o nowe kontrakty na dostawę pojazdów, od początku lat 90. przygotowują się zatem krajowi i zachodni producenci.

Najpierw sieć serwisu

Kluczem do sukcesu są długoterminowe inwestycje oraz rozbudowana infrastruktura serwisowa. Właśnie z tego powodu firmy Volvo i Scania, które od połowy lat dziewięćdziesiątych produkują w Polsce ciężarówki i autobusy, liczą na znaczny udział w wymianie taboru miejskiego. Szwedzi będą musieli konkurować z producentami o krajowym rodowodzie, czyli z Jelczem i Autosanem. Jelcz podpisał memorandum z grupą EvoBusa, w sprawie utworzenia spółki joint venture. Autosan natomiast nawiązał współpracę z China National Technical Import & Eksport Corporation i 5 chińskimi fabrykami autobusów.

Wyrasta lider

Volvo, które przeniosło do Polski centrum produkcyjne na Europę Centralną, Środkowowschodnią i Południową, kosztem 50 mln USD (200 mln zł) do końca 2001 roku wybuduje we Wrocławiu fabrykę, w której zamierza produkować 1100 autobusów i 140 podwozi autobusowych rocznie. Dzięki temu koncern będzie jednym z największych producentów w Europie.

— Nasza decyzja o zlokalizowaniu w Polsce centrum produkcyjnego na Europę została podyktowana chęcią skoncentrowania produkcji w jednym miejscu. Polska jest bardzo chłonnym rynkiem, ponieważ nasz tabor miejski jest w bardzo złym stanie i już niebawem nastąpi jego masowa wymiana — mówi Piotr Wysocki, dyrektor ds. informacji w Volvo Poland.

Podział zamiast dominacji

Neoplan i MAN mają duże szanse na zdominowanie lokalnych rynków, na których już teraz działają. Rywalizacja na polskim rynku autobusowym zmierza raczej do jego podziału niż zdominowania. Na rynku jest miejsce dla kilku producentów. Zwyciężą ci, którzy zapewnią najlepsze formy finansowania i kompleksowy serwis.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Niewrzędowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Na zamówienia mogą liczyć tylko producenci z serwisem