Na zyski z akcji wcale nie trzeba długo czekać

Łapanie okazji ma wyróżniać Trigon Infinity Akcji. Zarządzający zakładają więc dużą rotację spółek w portfelu

Po dosyć silnym ruchu w górę nie ma w najbliższym czasie wiele miejsca na spektakularne zwyżki na warszawskiej giełdzie. Nie podpisałbym się pod tezą, że WIG do końca 2017 r. zyska jeszcze 10 proc. — mówi Piotr Bień, zarządzający Trigon Infinity Akcji FIZ. Trigon Infinity Akcji ruszył w lipcu 2017 r. Ma realizować autorską strategię Piotra Bienia i Rocha Pietronia, dostępną dla klientów gotowych powierzyć funduszowi blisko 200 tys. zł. Z trzech prywatnych emisji certyfikatów pozyskał dotychczas 85 mln zł.

COŚ ZA COŚ:
Zobacz więcej

COŚ ZA COŚ:

Bardzo byśmy chcieli, by miesiąc, w którym odnotujemy stratę, przyszedł jak najpóźniej oraz by takich miesięcy było jak najmniej, ale kiedyś nadejdzie jednak chwila, że będziemy na minusie. Nie ma zysku bez ryzyka — mówi Piotr Bień, zarządzający Trigon Infinity Akcji FIZ. Marek Wiśniewski

— Zakładam, że na koniec roku aktywa wyniosą około 150 mln zł. To poziom, który jeszcze zapewnia elastyczność w inwestowaniu, a jednocześnie sprawia, że fundusz jest na tyle duży, by mieć dostęp do transakcji, które mogą omijać małe fundusze — zaznacza Piotr Bień.

Okazja znakiem firmowym

Zarządzający Trigon Infinity Akcji chcą porównywać swoje dziecko do funduszy absolutnej stopy zwrotu, ale zgodnie z nazwą funduszu zakładają, że nie będzie działał poza rynkiem akcji. To pochodna drogi życiowej twórców funduszu. Wcześniej zarządzali PZU Akcji Spółek Dywidendowych SFIO i PZU FIZ Akcji Focus.

— Zapewne można szukać okazji na rynku obligacji korporacyjnych, ale nie chcemy tego robić, gdyż się na tym nie znamy. Poza tym jak zaczniemy poświęcać czas na analizę kolejnego rynku, to miną nas okazje na rynku akcji — tłumaczy Piotr Bień. Korzystanie z okazji (w tym krótka sprzedaż), to podstawowe założenie, jakie twórców funduszu ma doprowadzić do wypracowywania co najmniej 8 proc. rocznego zysku, który to próg uprawnia ich do pobrania tzw. opłaty za sukces.

— Moim zdaniem czasem warto kupić spółkę trochę gorszą jakościowo, ale dużo tańszą od lidera branży. Dobrym przykładem jest porównanie stóp zwrotu w ostatnich tygodniach dwóch spółek windykacyjnych: Kruka i Getbacku. Kruk jest liderem branży i niewątpliwie spółką dużo bardziej cenioną przez rynek, ale niska wycena rynkowa Getbacku sprawiła, że stopa zwrotu z inwestycji w jej akcje jest dużo lepsza — wskazuje Piotr Bień. W portfelu funduszu ma być 20-25 spółek.

— Uważamy, że to lepsza strategia od dużej dywersyfikacji. Sporadycznie planujemy kupować akcje jednej spółki za mniej niż 5 proc. wartości całego portfela. Chcemy wiedzieć, na czym zarabiamy lub tracimy. Dzięki temu jesteśmy w stanie lepiej kontrolować ryzyko i płynność — zapewnia Piotr Bień. Płynność jest ważna właśnie ze względu na chęć wykorzystywania okazji. Zwłaszcza tych niespodziewanych— związanych z przyspieszonymi budowami ksiąg popytu (ABB) lub ofertami publicznymi.

— Wystarczy nam, że akcje sprzedawane w procesie ABB wzrosną o 3-4 proc. Jeśli odpowiednio dobierzemy skalę zaangażowania, to możemy uzyskać 0,3-0,4 proc. zysku na całym portfelu. Uważamy, że po tyle warto się schylić — podkreśla Piotr Bień.

Fundamenty kontra życie

Nasz rozmówca zakłada przy tym, że akcji wcale nie musi kupować na długo — sprzedawać może je już następnego dnia. Zarządzający nie ma problemu z tym, że kupowanie akcji na tak krótki termin nie ma wiele wspólnego z fundamentalną sytuacją spółek. — Rynek wycenia nie tylko elementy fundamentalne. Gdyby tak było, PKN Orlen nie powinien w ciągu roku zdrożeć o 100 proc. Fundamenty nie zmieniły się na tyle, by tak duża spółka tak istotnie zmieniła wartość — uważa Piotr Bień.

Krótkoterminowe transakcje implikują dużą rotację portfela. Piotr Bień deklaruje, że od początku lipca fundusz obrócił już na giełdzie trzykrotnością swoich aktywów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na zyski z akcji wcale nie trzeba długo czekać