Najważniejsze są korzyści podatkowe

Bartosz Dyląg
opublikowano: 14-06-2007, 00:00

Leasing operacyjny zdobywa coraz więcej zwolenników, także wśród użytkowników pojazdów. Nie bez powodu — z reguły jest korzystniejszy.

Leasing operacyjny zdobywa coraz więcej zwolenników, także wśród użytkowników pojazdów. Nie bez powodu — z reguły jest korzystniejszy.

Podział umów leasingu na leasing finansowy i operacyjny wyodrębnił się w latach 90., jego kryterium stanowiły odmienne konsekwencje podatkowe dla stron umowy. Rozróżnienie to ma też istotne konsekwencje dla użytkowników środków transportu.

Dwa warianty

W najbardziej popularnym leasingu operacyjnym przedmiot zaliczany jest do majątku leasingodawcy, a leasingobiorcy jest on wynajmowany za ustalony czynsz, czyli raty leasingowe. Leasingodawca dokonuje odpisów amortyzacyjnych, a leasingobiorca może zaliczać w koszty uzyskania przychodu całość czynszu leasingowego. Po zakończeniu umowy przedmiot jest przekazywany leasingodawcy.

— W praktyce zostaje on wykupiony przez dotychczasowego użytkownika za wcześniej ustaloną cenę. W większości przypadków jest to różnica między wartością początkową przedmiotu leasingowanego a sumą dokonanych odpisów amortyzacyjnych — zaznacza Tomasz Wilk z Deutsche Leasing Polska.

Leasing finansowy zawierany jest zazwyczaj na czas zbliżony do ekonomicznego zużycia środka trwałego. Przedmiot umowy zaliczony jest do majątku leasingobiorcy, pozostając jednocześnie własnością spółki leasingowej. Odpisów amortyzacyjnych dokonuje leasingobiorca, który może również wliczyć w koszty uzyskania przychodu tylko część odsetkową czynszu leasingowego.

— Umowa leasingu finansowego zawiera najczęściej klauzulę mówiącą o prawie leasingobiorcy do zakupu danej rzeczy po zakończeniu umowy — wyjaśnia Grzegorz Ulicz z Kancelarii Adwokackiej Gerus & Ulicz.

Dodatkowe usługi

Jak widać, w obu przypadkach ustawa o VAT przyznaje przedsiębiorcom prawo do pełnych odliczeń podatkowych. Wyjątek stanowi lea-sing samochodów osobowych, gdzie prawo to podlega zasadniczym ograniczeniom. Zgodnie z przepisami, firmy użytkujące pojazd na podstawie umowy najmu, dzierżawy, leasingu za kwotę podatku naliczonego mogą uznać 60 proc. kwoty podatku naliczonego od raty leasingowej lub innych płatności wynikających z zawartej umowy. Suma kwot w całym okresie użytkowania auta nie może jednak przekroczyć 6 tys. zł.

— Przepisy, choć ograniczają możliwości związane z odpisami podatkowymi, nie likwidują ich całkowicie, dzięki czemu leasing jako narzędzie finansowania pojazdów cieszy się nadal dużym powodzeniem przedsiębiorców. Widać to po kondycji branży, która co roku odnotowuje rekordowe wyniki sprzedaży swoich usług — podkreśla Jerzy Kobyliński, prezes Masterlease Polska.

Dużą popularnością cieszy się zarówno leasing finansowy, jak i operacyjny. Należy jednak zauważyć, że ten drugi zdobywa w ostatnich trzech latach coraz więcej zwolenników. Powody? Leasing operacyjny jest z reguły nieco bardziej wygodny dla przedsiębiorcy. Firma leasingowa zapewnia finansowanie samochodów, a także ich wymianę po 2-3 latach użytkowania. Przedsiębiorca nie jest zobowiązany do wykupu użytkowanych samochodów, nie musi też się martwić, w jaki sposób sprzedać swoją starą, wykupioną uprzednio, flotę.

— Prosty leasing finansowy — choć jest nadal dość popularnym źródłem budowania flot firmowych — zaczyna ustępować miejsca nowocześniejszym formom polityki flotowej. Coraz bardziej liczą się usługi dodatkowe, kontrola nad dobrym serwisem, a przede wszystkim oszczędności. Te ostatnie dużo łatwiej osiągnąć przy usługach kompleksowych — podkreśla Jerzy Kobyliński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu