Monitoring i analiza internetu w dobie automatyzacji

KONKURS POLSKA FIRMA - MIĘDZYNARODOWY CZEMPION
opublikowano: 15-11-2022, 11:26
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Brand24, narzędzie do monitorowania sieci, dzięki rozwojowi sztucznej inteligencji coraz lepiej pomaga markom w nowoczesnej komunikacji marketingowej. Jest jednym z najchętniej wykorzystywanych przez biznes narzędzi, nie tylko w Polsce, ale i w ponad 150 krajach świata.

Michał Sadowski CEO Brand24
Michał Sadowski CEO Brand24

Od samego początku, czyli od ponad 10 lat, Brand24 był produktem cyfrowym. Stojąca za nim firma została założona w Polsce, w 2011 r. Głównym czynnikiem rozwojowym był dla niej dynamiczny rozwój internetu, sprzedaży online oraz promowanie w sieci globalnych marek.

Projekt narzędzia Brand4 zakładał, że będzie ono skanować internet pod kątem wybranych fraz. Algorytm stworzony początkowo dla jednego języka szybko i łatwo przeniesiono na ponad 20 innych. Również kwestie lokalizacji działań marketingowych, wsparcia klienta czy obsługi finansowej szybko zostały uniezależnione od konkretnej lokalizacji. Funkcje Brand24, produktu typu SaaS (software as a service) – chmurowej usługi – są proste i dostępne niezależnie od czasu i lokalizacji.

– Wprawdzie 10 lat temu proponowanie naszej usługi w modelu globalnym nie było może najbardziej oczywistym wyborem, ale na globalnym rynku było już wiele przykładów pokazujących, że jest to możliwe i opłacalne – mówi Piotr Wierzejewski, CTO Brand24.

Obecnie produkt ma bogate zastosowanie w obszarze marketingu internetowego, PR, SEO (Search Engine Optimization), czyli przy optymalizacji wyszukiwań internetowych oraz sprzedaży usług, ale nie tylko. Do głównych sposobów wykorzystania narzędzia zalicza się monitorowanie marki, analizę konkurencji, śledzenie wyników kampanii i hashtagów, działania link-buildingowe (przekierowywanie ruchu w sieci z innych witryn do własnej przez linki) oraz generowanie automatycznych raportów marketingowych.

Ekspansja zagraniczna

W początkowym okresie rozwoju Brand24 dużą rolę odegrały pozytywne opinie o produkcie przekazywane przez pierwszych użytkowników. Twórcy narzędzia zauważyli, że wśród tych, którzy sięgnęli po narzędzie, znajdują się marki rozpoznawalne w skali całego świata.

– Na rynku globalnym działamy, z niewielkimi wyjątkami, na takich samych zasadach jak firmy z Ameryki Północnej. Nasz produkt, działania sprzedażowe i komunikacyjne prowadzone są po angielsku. W branży marketingowej jest to nie tylko powszechne, ale też wystarczające, żeby dotrzeć do zdecydowanej większości klientów – przyznaje Michał Sadowski, CEO Brand24.

Produkt jest prosty w użyciu, nie wymaga skomplikowanej implementacji. Jego użytkownik może otrzymać pierwsze wzmianki na temat swojej marki już po kilku sekundach od uruchomienia narzędzia. Doświadczeni marketerzy dobrze rozumieją wartość szybkiego uzyskania takiej informacji i wiedzą, jak ją wykorzystać w działaniach marketingowych. Ważną zachętą jest także 14-dniowy okres testowy, który umożliwia zapoznanie się z platformą i jej możliwościami.

– Jako firma jesteśmy zarejestrowani w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, ale większość operacji odbywa się przez polską spółkę i to w zupełności wystarcza. Okresowo nawiązywaliśmy współpracę z partnerami na lokalnych rynkach, np. w Indonezji. To bardzo pomocne, gdy ma się za granicą zaufane osoby, które rozumieją zarówno produkt, jak i specyfikę lokalnej kultury i branży – podkreśla Michał Sadowski.

Misją Brand24 jest – „ułatwianie komunikacji pomiędzy markami a konsumentami a tych nieustannie w sieci przybywa”. Automatyzacja pracy marketerom, specjalistom PR i ludziom dbającym o swoje marki online jest istotą oferty Brand24.

Wciąż doskonalimy nasz produkt, by dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji pomagał użytkownikom w automatyzacji prostych czynności, i tym samym umożliwiał im skupienie się na rzeczach naprawdę ważnych i ciekawych. Wraz z rozwojem internetu ilość danych, które wymagają przetworzenia, stale rośnie, dlatego rozwijamy nasze silniki AI (Artificial Intelligence). Dzięki technologii ML (Machine Learning) uczymy nasz algorytm wyciągania wniosków tak, by podpowiadał użytkownikom, jak interpretować to, co, gdzie i jak mówi się o ich marce online

Piotr Wierzejewski, CTO Brand24

– Wciąż doskonalimy nasz produkt, by pomagał użytkownikom, zapewniając im automatyzację prostych czynności, i tym samym umożliwiał im skupienie się na rzeczach naprawdę ważnych i ciekawych. Wraz z rozwojem internetu ilość danych, które wymagają przetworzenia, stale rośnie, dlatego rozwijamy nasze silniki AI (Artificial Intelligence). Dzięki technologii ML (Machine Learning) uczymy nasz system Brand24 wyciągania wniosków tak, by podpowiadał użytkownikom, jak interpretować to, co, gdzie i jak mówi się o ich marce online – tłumaczy Piotr Wierzejewski.

Odciążenie biznesu

Jeszcze w ostatnich latach drugiej dekady XXI w. pierwszym wyborem firm pragnących monitorować w sieci pozycję swoich marek były systemy open source. W dobie pandemii doszło do wyraźnego zwiększenia zainteresowania biznesu rozwiązaniami komercyjnymi. Przedsiębiorcy zaczęli poszukiwać narzędzi, które pomogą im zbierać informacje z sieci. Wielką przewagą systemów komercyjnych jest to, że odciążają firmy, uwalniają je od konieczności samodzielnego rozwijania potrzebnego im oprogramowania.

Za sukcesami rynkowymi Brand24 kryje się łatwość w zastosowaniu tego narzędzia i czytelność wbudowanych w nie funkcji, które pomagają zainteresowanym tworzyć w czasie rzeczywistym wykresy odzwierciedlające pozycjonowanie ich marek w globalnej sieci. Użytkowanie tego narzędzia z jednej strony odciąża marketerów, a z drugiej umożliwia im skupienie sił na pracy, na którą nie znajdowali dotychczas czasu. Ponadto pomaga im znaleźć równowagę między pracą a życiem osobistym.

–Na pewno są w życiu firmy takie okresy, które wymagają pełnego zaangażowania. Wówczas wsparcie i zrozumienie rodziny czy przyjaciół jest bardzo ważne, ale ono nie bierze się znikąd. Można je wypracować, dając ludziom wokół siebie pewność, że na dłuższą metę to właśnie oni są w naszym życiu najważniejsi. Nie ma takiego spotkania, którego nie można przełożyć, ale nie przełożymy dorastania naszych dzieci czy bycia obok ukochanej osoby, kiedy nas potrzebuje – przyznaje Michał Sadowski. – W tej kwestii dużo się na przestrzeni ostatnich lat zmieniło w podejściu do biznesu. Pandemia uświadomiła nam, jak ważne jest zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne naszych współpracowników, ale też nas – twórców, liderów biznesu. Jeśli nie zadbamy o siebie, jak mamy zadbać o kilkadziesiąt albo kilkaset osób, które na nas liczą? – podsumowuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane