NASA wstrzymała loty wahadłowców po katastrofie Columbii

02-02-2003, 10:59

Amerykańska Agencja Badania Przestrzeni Kosmicznej NASA zawiesiła program lotów wahadłowców do wyjaśnienia przyczyny katastrofy Columbii – podała BBC. Eksperci podkreślili, że sobotnia tragedia przyczyni się do zahamowania rozwoju programu kosmicznego NASA i może opóźnić realizację programu międzynarodowej stacji kosmicznej ISS. Po wypadku Challengera w styczniu 1986 roku loty zostały zawieszone aż na 32 miesiące. Jednak prezydent George W. Bush i przedstawiciele administracji Izraela podkreślili, że współpraca przy kosmicznych programach będzie kontynuowana.

Columbia była najstarszym amerykańskim wahadłowcem - pierwszy lot odbyła w 1981 r. W amerykańskiej flocie pozostały jeszcze trzy starzejące się wahadłowce - Discovery, Atlantis i Endavour. Według ekspertów te promy będą musiały wystarczyć na najbliższe 10 lat, gdyż nie zanosi się na wcześniejszą rozbudowę amerykańskiej floty kosmicznej.

Prom Columbia, lecący z siedmioma astronautami na pokładzie, rozpadł się w sobotę na 16 minut przed planowanym lądowaniem na Przylądku Canaveral. Prom uległ katastrofie na wysokości 63 tys. metrów. Columbia wracała po szesnastodniowej misji w przestrzeni kosmicznej. W chwili tragedii statek znajdował się nad środkowym Teksasem, lecąc z prędkością 12 tys. km na godzinę. Załogę stanowiło sześciu Amerykanów i jeden izraelski astronauta. Amerykańska policja potwierdziła znalezienie szczątków uczestników misji w okolicach miejscowości Hemphill w Teksasie.

Prom miał wylądować w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego o 9:16 miejscowego czasu (15:16 czasu polskiego). Na godzinę przed tragedią NASA straciła kontakt z promem. Jego szczątki spadły w okolicy miejscowości Palestine w północno-zachodnim Teksasie.

Przyczyny wypadku są jeszcze nieznane, ale zauważono, że 16 stycznia, w czasie startu wahadłowca od zewnętrznego zbiornika paliwa oderwał się kawałek izolacji pianowej i prawdopodobnie uderzył w lewe skrzydło statku. Jednak przedstawiciele ośrodka kontroli lotów ewentualne uszkodzenia skrzydła uznali za nie zagrażające bezpieczeństwu lotu.

Rząd USA i NASA podkreśliły, że nic nie wskazuje by przyczyną katastrofy był atak terrorystyczny. Wahadłowiec znajdował się poza zasięgiem ataku rakietowego z Ziemi. Eksperci skłaniają się w kierunku awarii osłony termicznej, nie wykluczają też błędu człowieka.

W związku z katastrofą promu Rosjanie zadeklarowali, że przejmą opiekę nad międzynarodową stacją orbitalną ISS. W niedzielę o 14:00 z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartuje rosyjski bezzałogowy statek towarowy Progress M-47, który zabierze żywność, paliwo i sprzęt dla ISS, gdzie przebywa obecnie szósta ekspedycja. W jej skład wchodzą dwaj Amerykanie i jeden rosyjski kosmonauta.

Przedstawiciele Rosyjskiej Agencji Kosmicznej Rosawiakosmos uważają, że jeśli przyczyną katastrofy Columbii okaże się zużycie lub wada konstrukcyjna, która może wystąpić w pozostałych trzech wahadłowcach, to NASA zamrozi swój program lotów załogowych na kilka lat i Rosja stanie się jedynym krajem zdolnym do wożenia ludzi i sprzętu na ISS. Rosjanie zastrzegli jednak, ze potrzebują na ten cel pieniędzy od zagranicznych partnerów.

DA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / NASA wstrzymała loty wahadłowców po katastrofie Columbii