Nie na  każdą kieszeń

Marta Siellwierstow
30-04-2010, 00:00

Kupno ekskluzywnej nieruchomości to dla większości Polaków marzenie trudne do spełnienia.

MMimo że w ostatnich latach liczba inwestycji o najwyższym standardzie zdecydowanie wzrosła, wciąż jest ich niewiele — dopiero kilka lat temu pojawili się na polskim rynku deweloperzy, którzy budują luksusowe rezydencje. Powstają tylko niewielkie osiedla — kilka, kilkanaście domów. We Francji, Hiszpanii czy Niemczech luksusowych osiedli willowych buduje się zdecydowanie więcej.

Niewzruszone ceny

— Osiedla w niepowtarzalnych miejscach, z szeroką ofertą usług dodatkowych cieszą się niezmiennym powodzeniem — twierdzi Beata Hebel z Infinite Investment.

Analitycy z tej firmy przekonują, że ceny luksusowych nieruchomości są dość stabilne, bo ich projekty są bardziej odporne na zawirowania w sektorze finansowym niż pozostałe segmenty rynku nieruchomości. Dlatego dla tych, których stać na kosztowny zakup, stanowią bezpieczną inwestycję kapitału.

— W 2010 r. ceny rezydencji się nie zmienią. Pewne jest natomiast, że zmaleje liczba ofert sprzedaży obiektów ekskluzywnych, których teraz buduje się mniej, co może spowodować znaczny wzrost ich wartości w kolejnych latach — prognozuje Beata Hebel.

Potencjalny nabywca musi się liczyć ze średnim wydatkiem od 1,5 do 10 mln zł. Cena zależy od wielkości domu i działki, położenia, infrastruktury i od dodatkowych usług, z których można korzystać na osiedlu.

— Kupując dom za 2,5 mln zł, należy się liczyć z tym, że aby czerpać korzyści z wynajmu, trzeba się przygotować na minimum 12-, 13-letni okres zwrotu z inwestycji. To wystarczająco długo, by np. okolica, w której znajduje jest nieruchomość, znacznie się zmieniła — zauważa Małgorzata Pajor, analityk w Ober-Haus.

Kosztowny luksus

Najnowsze ekskluzywne osiedla są z reguły bardzo spójne architektonicznie. Rezydencje projektuje się głównie w stylu klasycznym i modernistycznym. Deweloperzy stawiają raczej na ponadczasowy charakter posiadłości. Wśród materiałów budowlanych dominuje gres, granit, piaskowiec i mahoń.

— Zainteresowanie rezydencjami wynika z tego, że lokowanie kapitału w ten segment nieruchomości jest postrzegane w dłuższej perspektywie czasowej jako bardzo rentowna inwestycja. Także ze względu na ograniczoną podaż elitarnych projektów nabywca może liczyć na długofalowy wzrost wartości nieruchomości w przyszłości — przypo-mina Beata Hebel.

Małgorzata Pajor dodaje, że istotne dla powodzenia inwestycji są również historia i postrzeganie dzielnicy oraz plany jej rozwoju. Należy się liczyć z tym, że to przedsięwzięcie na dłuższy czas, w którym rynek może zaskoczyć zarówno negatywnie, jak i pozytywnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Siellwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Nie na każdą kieszeń