Niełatwo spiąć budżet na udział w targach

Polskie firmy chętnie sięgają po dofinansowanie do udziału w targach. Ale nie każdą stać, aby czekając na refundację kosztów, zamrozić część pieniędzy przez dłuższy czas

Udział w targach to dobry sposób na nawiązanie kontaktów biznesowych i poszerzenie działalności poza krajem. Nie wszyscy jednak mają szansę z tego skorzystać. Według osób zajmujących się organizacją imprez targowych i pomocą rodzimym firmom w wyjazdach na targi zagraniczne, częstszym problemem jest brak miejsc dla chętnych niż brak zainteresowania. To niejedyna przeszkoda.

RACZEJ DLA
WIĘKSZYCH: Firmy
korzystające z branżowych
programów
promocyjnych
w praktyce nie mogą
być zbyt małe — ze
względu na konieczność
udziału w kilku
działaniach. Dlatego
najczęściej biorą
w nich udział duże
spółki z sektora MSP,
które są w stanie
zamrozić część
swoich pieniędzy na
dłuższy czas — mówi
Agnieszka Strzelczyk-
-Walczak, prezes
zarządu A.S. Messe
Consulting. [FOT. MW]
Zobacz więcej

RACZEJ DLA WIĘKSZYCH: Firmy korzystające z branżowych programów promocyjnych w praktyce nie mogą być zbyt małe — ze względu na konieczność udziału w kilku działaniach. Dlatego najczęściej biorą w nich udział duże spółki z sektora MSP, które są w stanie zamrozić część swoich pieniędzy na dłuższy czas — mówi Agnieszka Strzelczyk- -Walczak, prezes zarządu A.S. Messe Consulting. [FOT. MW]

Ubywa państwowych pieniędzy

Przedsiębiorców nie zawsze stać na pokrycie kosztów udziału w targach. Wyczerpują się też możliwości uzyskania pomocy z pieniędzy publicznych. Kwoty przeznaczone na ten cel powoli się kończą.

Jednym ze źródeł dofinansowania do udziału w targach są regionalne programy operacyjne (RPO). Każde województwo prowadzi je odrębnie, wsparcie dostają firmy, które działają na terenie danego regionu. Jednak trzeba sprawdzić, czy takie możliwości jeszcze są. Na przykład w woj. śląskim prowadzono jeden nabór, który już się zakończył, a chętni mogli wnioskować o unijne pieniądze do wyczerpania puli. W innych województwach, np. pomorskim, prowadzono kilka naborów, ale tam też pieniądze na dofinansowanie targów już się skończyły. Inny sposób to „Paszport do eksportu”, realizowany z działania 6.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (PO IG). Przeznaczony był dla firm, których eksport nie przekraczał 30 proc. w całkowitej sprzedaży, a dofinansowania obejmowały m.in. udział w targach zagranicznych. Jednak maksymalna kwota dotacji przy ostatnim naborze została przekroczona prawie sześciokrotnie, dlatego i w tym przypadku przedsiębiorcy już raczej nie mogą liczyć na wsparcie.

Pomoc na wschodzie

Pozostają jeszcze dwie możliwości. Jedną daje Program Promocji Gospodarczej Polski Wschodniej realizowany przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

— Otwarty dla wszystkich firm nabór jest zamieszczany na stronie internetowej PAIIZ i stronie projektu na kilka miesięcy, minimum dwa, przed wydarzeniem i trwa zwykle cztery tygodnie. Na targi zazwyczaj jest 20 miejsc dla przedsiębiorców, a na misję 10 — informuje Monika Gąsiorowska, dyrektor biura ds. realizacji Programu Promocji Gospodarczej Polski Wschodniej PAIIZ.

Jednak warunkiem koniecznym uczestnictwa jest zarejestrowanie firmy na terenie jednego z pięciu województw (lubelskiego, podlaskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego) i prowadzenie tam działalności przez minimum 18 miesięcy. Monika Gąsiorowska wyjaśnia, że przy ocenie wniosków brane są pod uwagę także kryteria dodatkowe, np. kondycja finansowa firmy, znajomość języków obcych czy doświadczenie w eksporcie. Na stronie projektu (www.whyeasternpoland.eu) regularnie zamieszczane są informacje dotyczące naborów wniosków na targi.

Na targi z branżą

Firmy, które nie działają w regionie Polski Wschodniej, mogą próbować swoich sił w Branżowych Programach Promocji (BPP), realizowanych z poddziałania 6.5.1 PO IG. O dopłaty mogą starać się firmy prowadzące działalność w jednym z 15 wspieranych sektorów — każdy z nich ma oddzielny program, realizowany przez konkretne firmy lub konsorcja. Przedsiębiorcy, którzy biorą udział w BPP, muszą liczyć się z tym, że każdy z nich ma określoną, minimalną liczbę działań promocyjnych, w których firma musi wziąć udział. Jednak nie muszą być to wyłącznie targi, ale także misje, konferencje czy kampanie promujące.

— W przypadku naszego Branżowego Programu Promocji „Polskich Okien i Drzwi” przy analizie wniosków premiowane są np. firmy, które prowadzą badania w ramach swojej działalności, wprowadzają produkty wysokiej jakości i o innowacyjnych rozwiązaniach. Same programy branżowe przeznaczone są raczej dla firm, które już działają za granicą, a nie dla dopiero myślących o eksporcie. Dla tych przeznaczony jest „Paszport do eksportu”. Zdarza się, że niektóre firmy rezygnują z udziału w prestiżowych targach branżowych, na rynkach już rozpoznanych. Wybierają imprezy targowe w krajach, w których planują ekspansję — ocenia Elżbieta Tęsna, prezes firmy Eltar, zajmującej się m.in. organizacją udziału polskich firm w targach i wystawach, a należącą do konsorcjum realizującego program dla branży stolarki okiennej i drzwiowej.

Agnieszka Strzelczyk-Walczak, prezes zarządu A.S. Messe Consulting, podkreśla, że branżowe programy promocji nie zawsze pozwalają na uczestnictwo w pożądanej imprezie.

— Tak było na przykład przy okazji prestiżowych targów dla branży medycznej Medica w Düsseldorfie, gdzie nowe firmy praktycznie nie mają możliwości uzyskania miejsca, więc jedyną możliwością było wspólne stoisko informacyjne. Odwrotna sytuacja wydarzyła się natomiast w branży BHP (branżowy program promocji branży odzieży, dodatków i galanterii skórzanej). W Polsce takich firm prawie nie ma i realizatorzy mieli ogromny problem, żeby w ogóle znaleźć chętnych na dofinansowanie — opowiada Agnieszka Strzelczyk- Walczak.

Uzbroić się w fundusze

Zdaniem ekspertów, przedsiębiorstwa, które ubiegają się o dofinansowanie targów, najczęściej korzystają z zewnętrznych firm pomagających im przy uzyskaniu pieniędzy albo mają od tego własnych specjalistów. Mimo wszystko, chociaż dopłaty do imprez wystawienniczych są przeznaczone dla firm z sektora MSP, należy pamiętać, że na unijne pieniądze trzeba poczekać.

— Firmy korzystające z branżowych programów promocyjnych w praktyce nie mogą być zbyt małe właśnie ze względu na konieczność udziału w kilku działaniach.

Dlatego najczęściej biorą w nich udział duże spółki z sektora MSP, które są w stanie zamrozić część swoich pieniędzy na dłuższy czas — mówi Agnieszka Strzelczyk-Walczak.

Elżbieta Tęsna radzi, aby zainteresowani dofinansowaniem przedsiębiorcy dokładnie zapoznawali się z warunkami programów, z których ubiegają się o pieniądze i gromadzili aktualne dokumenty, aby nie opóźniać procesu naboru.

— Jeśli firma dobrze przeanalizuje te warunki, to również właściwie oceni, czy może czekać przez określony czas na refundację wydatków. W trakcie realizacji programu trzeba się liczyć z tym, że proces zwrotu kosztów może się wydłużyć z powodu różnych formalności — podkreśla Elżbieta Tęsna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Niełatwo spiąć budżet na udział w targach