Niemcy mogą stracić 40 proc. miejsc pracy w branży wiatrowej

opublikowano: 28-10-2019, 15:04

Niemiecka branża energetyki wiatrowej może stracić nawet 40 proc. miejsc pracy z powodu spadającego zainteresowania inwestorów budową turbin na lądzie. To poważny problem dla realizacji ambitnych celów kraju w zakresie czystej energii.

Zgodnie z raportem firmy Psephos sporządzonego dla grupy producentów maszyn VDMA, przepisy i  reguły związane z ochroną środowiska wiążą się z zatwierdzaniem licencji na dziesiątki projektów lądowych. Tymczasem deweloperzy i inwestorzy unikają aukcji i brną w gąszczu biurokracji. Związane z tym opóźnienia  skutkują m.in. wstrzymaniem realizacji nowych farm wiatrowych   i stwarzają poważne zagrożenie dla miejsc pracy.

Czytaj też>>Niemcy inwestują w polskie morze

Według Psephos z 65 tys. miejsc pracy obecnie w tym segmencie rynku zlikwidowanych może być nawet 25 tys. Sugeruje to m.in.  spadek zainstalowanych mocy z 5,3 gigawatów w 2017 r. do 2,4 GW  w ubiegłym roku i zaledwie  0,3 GW w pierwszych sześciu miesiącach 2019 r.

To drastycznie  mniej niż 4,7 GW  nowej mocy netto (na lądzie)  potrzebnej rocznie, aby Niemcy mogły zwiększyć do  65 proc.  udział energii odnawialnej w koszyku energetycznym, w porównaniu do 43 proc. obecnie. 

Rząd kanclerz Angeli Merkel podejmuje szereg działań mających na celu przyspieszenie zatwierdzania nowych lądowych elektrowni wiatrowych, w tym uatrakcyjnienie  ulg podatkowych w gminach i ustanowienie limitu 1 km między nowymi projektami a budownictwem mieszkaniowym.

W Niemczech znajduje się około 30 tys. działających turbin wiatrowych na lądzie , najwięcej spośród wszystkich krajów UE..

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu