Warunki postawione Grecji, Hiszpanii i Portugalii przez UE były zbyt wygórowane, a Niemcy muszą skorygować nastawioną na oszczędzanie politykę i umożliwić krajom UE szybszy wzrost gospodarczy — napisała „Sueddeutsche Zeitung” w komentarzu po szczycie G8.
Linia konfliktu przebiegająca między zwolennikami oszczędzania a zwolennikami wzrostu nie zmieniła się po Camp David.
UE to „najbardziej niebezpieczny punkt zapalny gospodarki światowej”, a Angela Merkel, kanclerzNiemiec, postrzegana jest jako „główna odpowiedzialna” za tę sytuację". Prowadząc politykę żelaznej dyscypliny finansowej, tylko zaostrza kryzys — ocenia gazeta.
Niemiecki rząd powinien zdecydować się na posunięcia wspierające wzrost gospodarczy.