Niepewna przyszłość bloku za 2 mld zł

opublikowano: 01-02-2016, 22:00

Drogie częstotliwości po NetNecie nie są dla T-Mobile wymarzonym nabytkiem. Jeśli operator za nie zapłaci, to nie od razu.

W ciągu najbliższego tygodnia do budżetu państwa wpłyną bardzo duże pieniądze od telekomów — ale nie tak duże, jak miały wpłynąć. Po zakończeniu aukcji częstotliwości 800 i 2600 MHz, które będą wykorzystywane do dostarczania internetu LTE, pięć firm miało wpłacić za wylicytowane częstotliwości 9,233 mld zł. Od końca ubiegłego tygodnia wiadomo, że dokładnie 2,053 mld zł nie wpłaci spółka NetNet, należąca do Szymona Ruty, syna znaczącego akcjonariusza Cyfrowego Polsatu. Wylicytowała ona jeden blok w najcenniejszym paśmie 800 MHz, ale postanowiła wycofać wniosek o wydanie decyzji rezerwacyjnej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE). W tej sytuacji blok „wraca do puli” i — jak mówiła PAP szefowa UKE Magdalena Gaj — powinien automatycznie przypaść T-Mobile, który w licytacji tego bloku złożył ostatecznie ofertę o zaledwie 31 mln zł niższą niż NetNet. Operator, kontrolowany przez Deutsche Telekom, wylicytował w aukcji jeden blok w „osiemsetce” za 2,022 mld zł. Jeszcze w październiku oficjalnie komunikował, że jest gotów zapłacić tyle samo za drugi, jeśli nie zrobi tego NetNet, choć jednocześnie zgłaszał liczne zastrzeżenia do aukcji i wnioskował o jej unieważnienie. T-Mobile nie chciał wczoraj oficjalnie odnosić się do tego, czy nadal zamierza zapłacić ponad 2 mld zł za blok zwolniony przez NetNet. Tymczasem od października sytuacja uległa zmianie. O ile bowiem w aukcji walczono o abstrakcyjne bloki, o tyle teraz, po zakończeniu procedury i rozdysponowaniu częstotliwości przez UKE, bloki są konkretne — a ten, z którego zrezygnowała spółka NetNet, nie leży obok bloku wylicytowanego już przez T-Mobile, tylko sąsiaduje z blokami Playa i Sferii. To ma niebagatelne znaczenie, bo jeśli bloki nie leżą obok siebie, trudniej uruchomić na nich wydajną sieć LTE. Dwa sąsiadujące bloki w „osiemsetce” za około 3 mld zł wylicytował Orange, więc T-Mobile tym bardziej nie uśmiecha się płacić o 1 mld zł więcej za bloki przedzielone pasmem Playa.

— Przy tak ogromnym wydatku kluczowe znaczenie dla jego zasadności ma to, czy bloki leżą obok siebie, czy nie. Jeśli nie będą leżały, trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie — słyszymy ze źródła zbliżonego do T-Mobile.

W licytacji feralnego bloku trzecie było P4, operator sieci Play, które oferowało zaledwie 357 mln zł. Gdyby T-Mobile nie zdecydował się na zapłacenie za zwolniony przez NetNet blok, z automatu mogłoby to uczynić właśnie P4, zdobywając cenną częstotliwość za cenę kilkakrotnie niższą niż konkurencja. Niezależnie od decyzji T-Mobile i od tego, czy uda mu się wywalczyć zmianę aranżacji bloków, do budżetu z tytułu aukcji w najbliższych dniach wpłynie 7,18 mld zł. Wpłata za blok, który miał przypaść spółce NetNet, będzie możliwa dopiero po ponownym przeprowadzeniu procedury rezerwacyjnej i wydaniu decyzji przez UKE. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu