Niepewność na rynku napędza wzrost cen złota

Anna Borys
16-02-2009, 10:29

Rynek surowców jest silnie przeceniony, ale nie  złoto. Ceny żółtego kruszcu są bliskie rekordów z 2008 r. W piątek za  jedną uncję trzeba było zapłacić 936,09 dolarów.

To oznacza, że od dołka z 13 listopada zeszłego roku kurs skoczył o 33,62 proc. Skąd takie wzrosty? Wartość złota pokazuje obawy inwestorów, że plan ratunkowy dla amerykańskiej gospodarki nie zadziała. Złoto jest jednym z bardziej bezpiecznych inwestycji. No i przede wszystkim nie podlega dewaluacji. Spadek wartości dolara będzie nieunikniony, gdy największe gospodarki świata puszczą w ruch maszyny drukarskie banków centralnych.

Na tych wzrostach powinni korzystać klienci funduszy inwestycyjnych, których produkty inwestują właśnie w złoto. Znakomitymi wynikami może pochwalić się Inwestor Gold. Jego klienci w ostatnich trzech miesiącach zarobili 30,5 proc. Słabiej wypada Superfund Goldfuture. Wartość jego jednostki inwestycyjnej spadła w tym okresie o 0,2 proc. Na szczęście jest to produkt testowy, który nie był oferowany w szerokiej dystrybucji. Powody do zadowolenia mają także klienci BGF World Gold A2 (USD). Ich oszczędności urosły w ostatnich trzech miesiącach o 49,5 proc.

Nic nie wskazuje na to, że niepewność za oceanem szybko zniknie. Są kolejne pomysły na złagodzenie kryzysu, ale na razie żaden nie przekonuje inwestorów. Raczej rośnie obawa, że kolejne miliardy nie przyniosą pożądanych efektów. Dlatego niewykluczone, że cena złota będzie rosła, a przebicie tysiąca dolarów za uncję jest w zasięgu ręki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Niepewność na rynku napędza wzrost cen złota