27-07-2010, 18:08
Wtorkowy handel zapowiadał się bardzo
ciekawie. Udane zakończenie sesji w Stanach połączone z utrzymującą się od
czterech sesji wzrostową tendencją warszawskiego parkietu sprawiało, że byki
były faworytem dnia. WIG20 rozpoczął jednak z umiarkowaną energią i tylko
naruszył poziom 2500 . pkt., ale większą cześć sesji spędził przyklejony do
poziomu wczorajszego zamknięcia. Ponieważ dziś nasz rynek odstawał in minus od
europejskiej czołówki w końcówce najbardziej niecierpliwi gracze postanowili
realizować zyski przez co indeks zamknął się niewielkim spadkiem.