26-02-2009, 19:15
Dzisiejsze notowania rozpoczęły się
wzrostami, które dość szybko uległy wyczerpaniu. Atak niedźwiedzi spowodował
nawet pojawienie się czerwonego koloru na parkiecie. Popołudniu to jednak byki
przejęły inicjatywę i powoli, lecz systematycznie podnosiły główny indeks. Widać
było wyczekiwanie na to jak zachowa się Wall Street, gdyż teraz oczy całego
świata zwrócone są właśnie w kierunku Nowego Jorku. Prowzrostowe otwarcie za
oceanem podziałało na wyobraźnię kupujących, którzy swoją szarżą podnieśli
indeks WIG20 aż o 3,5 procenta.