Niestety, Mercedes odjechał z Nowej Soli

Małgorzta Grzegorczyk
opublikowano: 14-02-2008, 00:00

O zakład sprężarek walczyły Polska, Rumunia i Węgry. Czarnym koniem okazała się była NRD. Czy tak będzie i z montownią mercedesów?

O zakład sprężarek walczyły Polska, Rumunia i Węgry. Czarnym koniem okazała się była NRD. Czy tak będzie i z montownią mercedesów?

O inwestycję Daimlera i japońskiego IHI walczyły Polska, Rumunia i Węgry. Projekt fabryki turbosprężarek za 50-60 mln zł tworzący 250 miejsc pracy był już jedną nogą w Nowej Soli. Ostatecznie Daimler zdecydował się na tereny we wschodnich Niemczech.

— Nowa Sól była najlepsza w Polsce, ale „tylko” druga w Europie. To bardzo przykre, ale to tak jak zająć czwarte miejsce na olimpiadzie: to mimo wszystko zaszczyt, a nie porażka — mówi Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

Znów czarny koń?

Niemcy wybrali Thüringen, bo dostają tam grant gotówkowy wysokości 30 proc. inwestycji. Polski rząd na pewno oferował mniej. Poza tym przedstawiciele firmy obawiali się, że nie wykorzystają pomocy publicznej w zwolnieniach podatkowych, jeśli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Na decyzję koncernu mogła mieć też wpływ Nokia. Fiński producent komórek zamyka niemiecki zakład w Bochum i przenosi się do Rumunii. Niewykluczone więc, że wzrosły naciski na Daimlera, by został w kraju.

Turbosprężarki przepadły, ale toczy się gra o wiele wyższą stawkę. Do końca półrocza Daimler ma zdecydować o lokalizacji w Europie Wschodniej fabryki produkującej mercedesy klasy A i B. Jeszcze do niedawna wydawało się, że o gigantyczny projekt walczą tylko Polska i Rumunia. Według „Automotive News” powołującego się na źródła w koncernie, Daimler skłania się ku parkowi przemysłowemu Tetarom III w Jucu, 20 km od Cluj, czyli w Rumunii. W Polsce zaproponowano koncernowi dwie lokalizacje po 200 ha na Dolnym Śląsku. Ale w tym tygodniu pojawiły się głosy, że prawdopodobnie Daimler uruchomi nową fabrykę w Europie Wschodniej, być może z nowym partnerem. A skoro prawdopodobnie, to może znów należy spodziewać się niespodzianki?

Nie ten, to tamten

Nowa Sól nie po raz pierwszy traci inwestora z najwyższej półki. W 2005 r. przegrała z Węgrami walkę o fabrykę opon do samochodów osobowych Bridgestone. Potem miasto starało się o fabrykę opon do ciężarówek. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dziś Nowa Sól ma takich inwestorów, jak japoński Funai, brytyjski AB Foods czy niemiecki Voit. Do końca roku w strefie przemysłowej, która jest częścią Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, powstanie sześć zakładów i 1 tys. miejsc pracy. Na miejsce Mercedesa Nowa Sól ma innego inwestora.

— Terenem interesuje się kilka firm — przyznaje Krzysztof Dołganow, prezes strefy.

— Na 98 proc. na działce, o którą zabiegał Daimler, zainwestuje u nas niemiecka firma, która stworzy 500 miejsc pracy i wybuduje 7 ha hal — zapowiada Wadim Tyszkiewicz.

Najpewniej chodzi o reinwestycję firmy Gedia Poland, producenta części do karoserii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzta Grzegorczyk

Polecane