Nowa jest tylko nazwa

Beata Tomaszkiewicz
17-05-2006, 00:00

DnB Nord planuje rozbudowę sieci, wzrost zatrudnienia, nowe produkty i utrzymanie 50-procentowego wzrostu.

Po kilku miesiącach przygotowań Nord/LB zmienił nazwę na DnB Nord, co jest wynikiem zmian właścicielskich. Niemiecki Nord/LB i skandynawski DnB Nord stworzyły w ubiegłym roku holding do zarządzania bankami w regionie.

— Nowy właściciel zapewnia nam większy potencjał rozwoju, ale nasza strategia zostaje bez zmian. Pozostajemy bankiem dla firm i podtrzymujemy chęć 50-procentowego wzrostu każdego roku. Naszym celem jest wejście do pierwszej piętnastki największych banków na rynku, gdy obecnie pod względem funduszy własnych jesteśmy na 23. miejscu — mówi Jarosław Dąbrowski, prezes DnB Nord.

Rezultaty I kwartału potwierdzają realizację planu: wynik na działalności bankowej wzrósł o 49 proc. w stosunku do tego samego okresu 2005 r. — do 19,6 mln zł. Aktywa też zwiększyły się o 49 proc. — do 2,1 mld zł, a zysk netto o 52 proc. — do 7,9 mln zł.

— Chcemy zakończyć rok zyskiem netto wysokości 15-16 mln zł i aktywami 2,5-2,7 mld zł — ujawnia Jarosław Dąbrowski.

W tym roku na rozwój sieci, zatrudnienie, nowe produkty, informatyzację bank wyda około 12 mln zł. Rozważa otwarcie dwóch oddziałów. Obecnie ma ich sześć w największych miastach. Zatrudnienie ma wzrosnąć ze 125 do 150 osób. Bank chce rozwinąć m.in. produkty faktoringowe i zarządzanie należnościami. Szefowie DnB Nord nie ukrywają, że chętnie widzieliby wzrost swojego banku dzięki fuzjom, ale ceny instytucji finansowych na polskim rynku są zawrotne, więc trudno byłoby właścicieli przekonać do takiej inwestycji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nowa jest tylko nazwa