NSA: nałożone kary jednak do zwrotu

Marcin Bołtryk
05-10-2006, 00:00

Stało się. NSA orzekł, że część nałożonych przez ITD na przewoźników drogowych kar trzeba będzie zwrócić. Wszystko za sprawą luki prawnej.

W październiku 2005 r. informowaliśmy o wadliwej praktyce działania Inspekcji Transportu Drogowego (ITD), która wbrew obowiązującemu wówczas prawu nakładała na przewoźników kary pieniężne (szacowane na kilkadziesiąt mln zł rocznie). W minionym tygodniu Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uznał, że część kar administracyjnych nałożonych na przedsiębiorców, wykonujących transport drogowy od maja 2004 do grudnia 2005 r., została nałożona bezpodstawnie. Konieczny będzie ich zwrot.

Luka prawna

Zdaniem Rafała Szymkowiaka, wspólnika w Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners, zgodnie z prawem obowiązującym od dnia wejścia Polski do UE ustawa o transporcie drogowym nie przewidywała możliwości sankcjonowania części naruszeń prawa przez firmy transportowe.

— Stało się tak na skutek wprowadzenia do polskiego systemu prawnego prawa wspólnotowego (m.in. rozporządzeń rady UE) przy braku nowelizacji polskich przepisów karnych, zawartych w ustawie o transporcie drogowym. Określa się to mianem luki prawnej — w przepisach jest określony obowiązek zachowania się, natomiast brakuje mechanizmów wymuszających stosowanie się do tego przepisu — tłumaczy Rafał Szymkowiak.

Sprawy wytaczane przez przewoźników początkowo w trybie odwoławczym przed Głównym Inspektorem Transportu Drogowego (GITD), a później przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (WSA) w Warszawie kończyły się niepomyślnie dla transportowców. Organy administracji zgodnie bowiem twierdziły, iż przepisy ustawy o transporcie drogowym (art. 92) przewidywały przecież kary za naruszanie m.in. obowiązków wynikających z wiążących Polskę umów międzynarodowych.

— Ich zdaniem, za takie umowy należało uznać rozporządzenia wspólnotowe — wprowadzone do polskiego systemu prawnego mocą traktatu stowarzyszeniowego. Część przewoźników, nie zgadzając się z tym stanowiskiem, wniosła jeszcze w 2005 r. skargi kasacyjne do NSA. Powoływali się oni na brak upoważnienia ustawowego do karania za złamanie przepisów wspólnotowych — dla większości prawników jasne było, że rozporządzenia UE to nie umowa międzynarodowa — mówi Rafał Szymkowiak.

Dodatkowo (od 21 grudnia 2005 r.) znowelizowano ustawę o transporcie drogowym, dodając do spornego przepisu upoważnienie do karania także za naruszenie prawa wspólnotowego. Mimo nowelizacji ani Inspektorat Transportu Drogowego, ani WSA nie zmieniły swego stanowiska. Uznały, że działają zgodnie z prawem.

Wyrok

Ostatecznie sprawą zajął się NSA, który w orzeczeniu po pierwszym postępowaniu kasacyjnym podzielił pogląd skarżących. Uznał, że prawo wspólnotowe nie jest wiążącą Polskę umową międzynarodową, a ponadto, że do nałożenia kary administracyjnej wymagane jest konkretne upoważnienie ustawowe. Nie można bowiem przepisów karno-administracyjnych stosować per analogiam. Uznał więc, że część kar administracyjnych nałożonych na wykonujących transport drogowy od maja 2004 do grudnia 2005 r. została nałożona bezpodstawnie i konieczny będzie ich zwrot.

— Na rozprawie zabrakło przedstawicieli ITD. Nie wiadomo jakie kroki podejmą. Tymczasem trzeba szybko uchylić stan niezgodny z obowiązującym prawem i dokonać zwrotu niesłusznie wyegzekwowanych kar, gdyż odsetki rosną na niekorzyść skarbu państwa — podkreśla Rafał Szymkowiak.

Odpowiedź ITD

Alvin Gajadhur, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Transportu Drogowego, poinformował, że reprezentowana przez niego instytucja nie posiada jeszcze orzeczenia w tej sprawie wraz z uzasadnieniem. Tym samym nie ma możliwości zajęcia stanowiska.

Inspekcja tłumaczy, że ustalona linia orzecznicza WSA wielokrotnie w uzasadnieniach wyroków odnosiła się do tego problemu, wskazując m.in.: „nie można się zgodzić ze stanowiskiem skarżącego, kwestionującym art. 92 ust. 1 pkt 6 ustawy o transporcie drogowym jako podstawę zastosowania rozporządzeń Rady (EWG). Należy bowiem przypomnieć, że 16 kwietnia 2003 r. w Atenach został sporządzony traktat akcesyjny o przystąpieniu (między innymi) Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej (…). Traktat podlegał ratyfikacji przez Rzeczpospolitą Polską na zasadach określonych Konstytucją RP i wchodził w życie 1 maja 2004 r. (…). Do aktów przyjętych przez dotychczasowe państwa członkowskie zaliczają się ww. rozporządzenia Rady (EWG). Zatem organ administracyjny był obowiązany stosować przepisy wymienionych aktów, tak jak przepisy prawa krajowego, albowiem z dniem akcesji przepisy unijne stały się przepisami obowiązującymi na równi z prawem polskim. W konsekwencji, jeżeli w prawie polskim brak jest stosownych regulacji prawnych bądź są one niezgodne z regulacjami unijnymi, stosują się wprost przepisy UE. Zatem stosując przepisy unijne w rozpoznawanej sprawie organ administracji (tj. GITD — przypis autora) w sposób uprawniony powiązał je z art. 92 ust. 1 pkt 6 ustawy o transporcie drogowym i w następstwie tego zastosował ust. 4 tego przepisu, nakładając kary pieniężne zgodnie z załącznikiem do tej ustawy”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / NSA: nałożone kary jednak do zwrotu