O lotnisku i polskim TGV tylko pomarzymy

Katarzyna Kapczyńska, MAG
opublikowano: 08-12-2011, 00:00

Infrastrukturalne projekty wartości prawie 40 mld zł trafiły do zamrażarki

20 mld zł — to szacunkowy koszt budowy kolei dużych prędkości, które miały połączyć Warszawę z Wrocławiem i Poznaniem. Prawie drugie tyle miała pochłonąć budowa centralnego portu lotniczego. Kryzys pokrzyżował realizację tych dwóch — największych w Polsce — planowanych projektów infrastrukturalnych. Biznes nie będzie po nich płakał.

— Koleje dużych prędkości to wielkie marzenie. Marzenia trzeba mieć, ale my potrzebujemy pieniędzy na zakup wagonów, na modernizację sieci. Dlatego też w najbliższy wtorek zaproponuję Radzie Ministrów zmiany w krajowym planie zagospodarowania — mówi Sławomir Nowak, minister transportu. Szybkie koleje miały powstać do 2020 r., ale minister chce przesunąć realizację tej inwestycji po 2030 r.

Niepotrzebne lotnisko

W sferze marzeń, podobnie jak program kolei dużych prędkości (KDP), pozostanie także budowa centralnego portu lotniczego. — Skoro nie ma szybkiej kolei, nie ma też mowy o budowie lotniska, bo obydwa projekty są ze sobą ściśle związane — twierdzi Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w resorcie transportu. Szybkie koleje byłyby istotne przy rozprowadzeniu ruchu z centralnego lotniska.

— Mamy prognozy, że przepustowość na rynku lotniczym zacznie się korkować po 2022 r., a może nawet po 2025. Jeśli wówczas znajdzie się partner, który będzie chciał inwestować w budowę portu centralnego, nie mówimy nie — mówi Tadeusz Jarmuziewicz.

Ceńmy to, co mamy

Rynkowi gracze nie będą rozpaczać — ani z powodu przesunięcia budowy szybkiej kolei, ani z powodu portu.

— Jest tak wiele prac modernizacyjnych i rewitalizacyjnych do wykonania na sieci kolejowej, że nie widzimy problemu w przesunięciu budowy KDP — uważa Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Niedawno Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych, mówił „Pulsowi Biznesu”, że latach 2012-14 roczna wartość inwestycji na torach to 6-7 mld zł, a Maciej Radziwiłł, prezes Trakcji Tiltra, przypominał, że jeszcze kilka lat temu, były na poziomie 1 mld zł. Dziś na wykonanie projektów o większej wartości nie pozwala ani przepustowość sieci, ani potencjał wykonawczy sektora. Rząd musi zadbać jednak o unijne fundusze na perspektywę 2014-20, by za trzy lata wartość inwestycji kolejowych gwałtownie nie spadła, do poziomu sprzed lat. Martwić nie muszą się też — przynajmniej na razie — pasażerowie samolotów.

— Dziś polskie lotniska mogłyby obsłużyć 4-5-krotnie większy ruch. Po EURO 2012 będzie to nawet 6-krotnie więcej — uważa Krzysztof Banaszek, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Pojawiają się jednak też głosy, że na decyzję o budowie lotniczego hubu nie ma co czekać.

— W strukturach biurokratycznych bezpieczniej jest nie podejmować decyzji, za to na ogół nie ponosi się żadnych konsekwencji, a zaniechanie znacznie trudniej udowodnić niż działanie — uważa Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki. Jego zdaniem, aby prace nad budową lotniska ruszyły, trzeba wpisać projekt do strategii rozwoju transportu lotniczego, wyznaczyć ścieżkę dojścia do startu pierwszego samolotu z nowego lotniska. Potrzebne będzie także powołanie przez rząd pełnomocnika ds. utworzenia nowego lotniska i poparcie idei przez Sejm.

Polityczne koleiny

Wsparcie finansowe dla budowy szybkiej kolei oferowała Polsce Komisja Europejska, która wpisała ten projekt w październiku w program „Łącząc Europę”. „PB” pisał jednak, że polscy politycy nie są jego zwolennikami, bo europejskie kraje będą musiały zrobić zrzutkę na ten plan, więc w przyszłej perspektywie unijnej dostaniemy mniej, niż chcieliśmy. Tymczasem w nowym programie o kasę będziemy walczyć w konkursach i — choć wpisano do niego polskie projekty — nie oznacza to, że na pewno ją dostaniemy, tym bardziej że w przygotowywaniu dokumentacji do unijnych zadań kolejarze są słabeuszami — faktycznie wykorzystali do tej pory tylko 1 proc. przyznanych im funduszy na lata 2007-13.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska, MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu