Obawy dotyczące spadającego popytu na ropę

Paweł Grubiak, prezes i doradca Inwestycyjny Superfund TFI
opublikowano: 26-03-2020, 09:54

Notowania ropy naftowej na początku bieżącego tygodnia rosły, ale strona popytowa na tym rynku nadal jest słaba. Wypracowane zwyżki nie były duże, a już wczorajsza sesja je zatrzymała.

Na razie notowania ropy naftowej ustabilizowały się powyżej  tegorocznych minimów, ale sytuacja na tym rynku pozostaje niepewna. Cena ropy WTI oscyluje w okolicach 24 USD za baryłkę, a notowania ropy Brent poruszają się w rejonie 29-30 USD za baryłkę.

Wczorajsze dane Departamentu Energii, dotyczące zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych, pozytywnie wpłynęły na nastroje inwestorów. Pokazały one, że zapasy ropy w poprzednim tygodniu wzrosły o 1,6 mln baryłek, podczas gdy oczekiwana była zwyżka wynosząca prawie 3 mln baryłek. Znacząco spadły za to zapasy benzyny i destylatów.

Powyższe dane pokazują, że na razie na rynku ropy naftowej w USA nie widać jeszcze istotnego wpływu koronawirusa na popyt na ropę. Ale ta sytuacja może nie potrwać długo. W Stanach Zjednoczonych coraz powszechniejsze są działania zmierzające ku temu, aby jak największa liczba obywateli przebywała w domu, co przekłada się na spadek popytu na paliwa.

Oznacza to, że w kolejnych tygodniach najprawdopodobniej zobaczymy dalsze, być może wyraźnie większe, wzrosty zapasów ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Jednocześnie, warto mieć na uwadze to, że również aktywność amerykańskich rafinerii może spadać, co trochę złagodzi efekt presji na wzrost zapasów benzyny i destylatów.

Szansą na przynajmniej częściowe zrównoważenie tego efektu jest spadająca produkcja ropy naftowej z łupków w USA. Firmy wydobywcze już ograniczyły działalność, co pokazały m.in. dane dotyczące liczby funkcjonujących punktów wydobycia ropy w USA. Dalsze kurczenie się tej branży jest nieuniknione: niskie ceny ropy przyczyniły się do spadku nowych inwestycji w infrastrukturę naftową w Stanach Zjednoczonych. A to oznacza, że kolejne miesiące będą prawdopodobnie przynosić wyraźne ograniczenia także w produkcji ropy, nie tylko w popycie na nią.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Grubiak, prezes i doradca Inwestycyjny Superfund TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy