Obligacje skarbowe kontra lokata

Michał Kisiel Bankier.pl
11-10-2017, 22:00

Nowa oferta oszczędnościowa resortu finansów pozwala na porównania z ofertą depozytową banków.

Pod koniec września Ministerstwo Finansów ogłosiło ruch, który oznacza wejście na wojenną ścieżkę z bankami. W ofercie wraz z początkiem października pojawiły się trzymiesięczne obligacje o stałym oprocentowaniu noszące symbol OTS. W odróżnieniu od wcześniejszych krótkoterminowych ofert (papierów 11- i 13-miesięcznych) nowy produkt wchodzi na stałe do palety propozycji dla gotowych pożyczyć swoje oszczędności państwu. Lokatom przybył nowy konkurent.

Nie dla wyjadaczy wisienek

Trzymiesięczne obligacje oferują zysk na poziomie 1,5 proc. rocznie. Oprocentowanie jest stałe, a więc konstrukcja przypomina większość porównywalnych lokat bankowych, gdzie sumę odsetek otrzymanych na koniec okresu oszczędzania możemy oszacować z góry. Załóżmy, że inwestujemy 10 tys. zł, nabywając sto obligacji OTS. Po trzech miesiącach otrzymamy 30 groszy zysku po opodatkowaniu za każdy papier, łącznie 30 zł. Jak prezentuje się taki wynik na tle lokat bankowych?

Wśród ofert, które nie wymagają spełnienia dodatkowych warunków, pierwsze miejsce wśród lokat trzymiesięcznych okupują produkty z oprocentowaniem na poziomie2,2 proc. rocznie. Daje to niemal 45 zł zysku po trzech miesiącach — o 50 proc. więcej niż w przypadku obligacji. Papiery skarbowe mieściłyby się jednak w pierwszej piątce najlepszych ofert, zdecydowanie wygrywając z propozycjami dużych banków, takich jak np. Bank Zachodni WBK, PKO BP czy Bank Pekao. Znacznie gorzej krótkoterminowe papiery skarbowe wypadają na tle ofert lokat, które obłożone są dodatkowymi warunkami.

Banki premiują przede wszystkim nowych klientów, a wyższe oprocentowanie dostępne jest z reguły tylko przez pierwszy okres. Wyjadacze wisienek, gotowi do przenoszenia pieniędzy pomiędzy instytucjami, a czasem także zakładania kolejnych kont, mogą w październiku liczyć nawet na oprocentowanie na poziomie 4 proc. 10 tys. złotych może zatem po kwartale przynieść ponad 80 zł zysku — ponad dwukrotnie więcej niż obligacje.

Odłóż i zapomnij

Trzymiesięczny okres wykupu obligacji OTS nie oznacza, że nie można odłożyć pieniędzy na dłużej. Posiadacz papierów może złożyć dyspozycję zamiany na obligacje nowej emisji. Takie zlecenie powinniśmy złożyć najpóźniej czwartego dnia roboczego poprzedzającego pierwszy dzień miesiąca wykupu, a najpóźniej — trzeciego dnia roboczego poprzedzającego dzień wykupu posiadanego przez nas papieru. Proces ten niestety nie ułatwia wykorzystania mechanizmuprocentu składanego. Różnica pomiędzy wpływami ze starych obligacji a ceną zamiany na nowe zostanie przekazana na nasze konto.

Odsetki nie zostaną zatem automatycznie doliczone do pracującego kapitału, chyba że wyniosą co najmniej 100 zł (cena pojedynczego papieru) i złożymy odpowiednią dyspozycję. Odnawialna lokata terminowa ma pod tym względem wyraźną przewagę — pozwala z góry określić, jakie będą dalsze losy naszych rezerw, a w wielu bankach da się wskazać, czy życzymy sobie wypłaty odsetek i uruchomienia kolejnej lokaty (jak „rentier”) czy doliczenia zysku do kapitału i kontynuowania oszczędzania.

Pamiętaj o limitach

Depozyty bankowe objęte są gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego do równowartości kwoty 100 tys. EUR. Niektóre pieniądze traktowane są w specjalny sposób i objęte szerszym zakresem ochrony. Dla osób chcących ulokować większą kwotę limit odpowiedzialności BFG oznacza, że oszczędności warto na wszelki wypadek podzielić pomiędzy kilka instytucji.

Obligacje skarbowe można uznać za pozbawione tej wady i nadające się do przechowywania większych sum, oczywiście przy założeniu, że emitent (państwo) będzie w stanie w przyszłości wywiązać się ze zobowiązań. Obligacje skarbowe można kupić wprost od emitenta, w oddziałach PKO BP, punktach obsługi DM PKO BP oraz za pomocą konta Inteligo.

Zwolennicy zdalnej obsługi mają dostęp do serwisu internetowego lub telefonicznego, który również pozwala rozpocząć oszczędzanie. Proces rejestracji online przypomina zakładanie lokaty internetowej w „obcym” banku, a szczególną uwagę należy zwrócić na zgodność danych z tymi widocznymi w opisie późniejszego przelewu.

Papiery skarbowe nie są być może najwygodniejszą formą oszczędzania, zwłaszcza jeśli porównać proces ich zakupu z „jednym klikiem” wystarczającym zwykle do założenia lokaty w serwisach transakcyjnych banków, gdzie potencjalny oszczędzający ma już konto osobiste. Procedury nie powinny jednak sprawić problemu nikomu, kto chociaż raz próbował nabyć jakiś produkt finansowy online. Chociaż słowo „obligacja” może kojarzyć się początkującym z kontem maklerskim i koniecznością posiadania pewnej wiedzy o instrumentach finansowych, to zakup papieru na rynku pierwotnym nie jest wcale skomplikowany.

Dla leniwych

Krótkoterminowe obligacje skarbowe to na polskim rynku nowość. Warunki zaproponowane przez Ministerstwo Finansów nie są tak dobre, by zagrozić popularności coraz słabiej oprocentowanych depozytów bankowych, ale też nie tak nieatrakcyjne, by uznać, że nie stanowią wobec nich konkurencji. W ciągu najbliższych miesięcy okaże się, czy papiery znajdą liczne grono nabywców. Patrząc na powodzenie poprzednich emisji „krótszych” obligacji, można się spodziewać sporego zainteresowania.

Papiery OTS jako alternatywa lokaty godne są zatem polecenia przede wszystkim klientom, którzy nie mają ochoty wnikliwie śledzić zmian w bankowych cennikach i martwić się regularnymi „przeprowadzkami” swoich oszczędności. Dla posiadaczy kont w dużych bankach, zaniedbujących dotychczas ofertę depozytową, obligacje będą wyraźnie lepszą propozycją niż powierzenie rezerw swojej instytucji „pierwszego wyboru”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kisiel Bankier.pl

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje skarbowe kontra lokata