Obligacje z ujemną realną rentownością

  • Emil Szweda
opublikowano: 01-10-2017, 22:00

w ostatnich tygodniach pojawiły się cztery małe emisje publiczne.

Począwszy od października, w stale dostępnej ofercie Ministerstwa Finansów (MF) pojawią się trzymiesięczne obligacje skarbowe. Oprocentowanie ustalono na 1,5 proc., co zdaniem Piotra Nowaka — wiceministra finansów — jest stawką atrakcyjną. Trzeba przyznać, że w porównaniu z oprocentowaniem dwuletnich detalicznych papierów skarbowych (2,1 proc.) oraz większością krótkoterminowych lokat bankowych jest to uczciwa stawka. Ale inaczej wygląda to w oczach potencjalnego nabywcy, w sytuacji gdy inflacja sięga 1,8 proc. i raczej nie należy spodziewać się jej spadku. W założeniach do budżetu 2018 r. samo MF przyjęło inflację na poziomie 2,3 proc. — kupujący nowe obligacje resortu finansów mają więc pełną świadomość, że w ujęciu realnym stracą na tym interesie i lepiej zrobiliby, gdyby swoje oszczędności wydali na towary, których potrzebują, zanim zdążą one podrożeć.

Emil Szweda, Obligacje.pl
Zobacz więcej

Emil Szweda, Obligacje.pl Fot. Marek Wiśniewski

Co nie oznacza jeszcze, że nowa oferta nie spotka się z uznaniem inwestorów.

Polacy lubią krótkoterminowe inwestycje, o czym przekonują jednorazowe akcje MF, które w przeszłości decydowało się na emisje obligacji siedmioczy trzynastomiesięcznych, osiągając spektakularne wyniki sprzedaży. Nie zmienia to faktu, że pasjonujemy się wyścigiem ślimaków, które w tych konkretnych warunkach pełzną w kierunku przeciwnym do mety.

Daleki jestem od tego, by w miejsce papierów skarbowych reklamować małe emisje publiczne, ale należy odnotować, że w ostatnich tygodniach pojawiły się cztery takie projekty, z czego jedną emisję zakończono (Legimi), dwie trwają (Brewe Leasing i Columbus Energy), kolejną awizowano na październik (Platige Image), a zapewne przed końcem roku pojawi się kilka kolejnych. Warto więc pamiętać, że w przypadku małych emisji publicznych kierowanych do indywidualnych inwestorówoferowane oprocentowanie nie jest porównywalne z papierami skarbowymi czy lokatami i rzadko odzwierciedla skalę ryzyka. Być może — wobec wyraźnej przewagi popytu ze strony indywidualnych inwestorów — jest to obecnie mankament całego rynku.

Inwestorzy wyżej stawiający bezpieczeństwo niż odsetki nie mają powodów do narzekania. Po ofertach Orlenu, Echa, MCI. PrivateVentures z początkiem nowego tygodnia ruszają zapisy na kolejną emisję PCC Rokita. Oprocentowanie tradycyjnie jest stałe (5 proc.), a okres wykupu ustalano na sześć lat. Teoretycznie oznacza to podatność notowań obligacji na zmiany stóp procentowych, ale praktyka tego nie potwierdza. Wcześniejsze emisje Rokity — nawet siedmioletnie — nie reagowały zmianą notowań na ubiegłoroczne turbulencje na światowych rynkach obligacji, których następstwem był m.in. wzrost oczekiwań co do przyszłej wysokości stóp WIBOR w Polsce.

Na koniec warto wspomnieć o emisji obligacji Getin Noble Banku i złożeniu do KNF kolejnego prospektu (siódmego już programu publicznych emisji obligacji podporządkowanych). W pewien sposób neguje to wcześniejsze doniesienia, jakoby bank zamierzał zrezygnować z kolejnych emisji tego typu pod presją KNF, która mniej przychylnie patrzy na kierowanie emisji podporządkowanych do indywidualnych inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje z ujemną realną rentownością