OFE narzekają na brak nieskarbowych papierów

Katarzyna Ostrowska
18-01-2002, 00:00

Obligacje nieskarbowe stanowiły w ubiegłym roku w portfelach funduszy emerytalnych zaledwie ponad 1 proc. aktywów, a są one ważnym elementem dywersyfikacji inwestycji OFE. Wiele jednak zapowiada, że w tym roku nastąpi rozwój tych instrumentów.

Nieskarbowe dłużne papiery wartościowe posiadało na koniec ubiegłego roku jedenaście funduszy emerytalnych. Stanowiły one zaledwie około 1,3 proc. aktywów OFE. To niewiele w porównaniu z obligacjami skarbowymi (ponad 60 proc.), które często dają niższą rentowność. Osiem OFE zdecydowało się na obligacje Computerlandu i objęło ponad 85 proc. z wartej 100 mln zł emisji (data wykupu — maj 2006 r.). Cztery fundusze kupiły prawie 60 proc. z wartej 200 mln zł emisji Prokomu Software (data wykupu — grudzień 2004 r.).

Tak niski udział tych instrumentów w portfelach OFE to efekt braku odpowiedniej podaży i problemów technicznych.

— Brakuje podaży dla sektora emerytalnego. Za mało na rynku jest obligacji korporacyjnych. Przy spadku rentowności akcji te papiery mogą być wyjściem dla funduszy — mówił podczas jednej z komisji sejmowych Krzysztof Grabowski, prezes Związku Maklerów i Doradców.

Marek Góra, profesor SGH i współautor koncepcji reformy emerytalnej, twierdzi, że obligacje przedsiębiorstw są bardzo często używanym instrumentem na wielu rynkach na świecie.

— Emisje obligacji są ważne dla finansowania przedsiębiorstw. Dla OFE jest to możliwość zwiększenia liczby instrumentów i budowania portfela bardziej zdywersyfikowanego. Obligacje przedsiębiorstw nie ulegają tak dużym wahaniom kursów, jak akcje. Przedsiębiorstwa muszą chcieć je emitować. Kolejnym krokiem powinno być ułatwienie emisji gminom — mówi Marek Góra.

Możliwości operowania tymi papierami były dotychczas ograniczone. Ma się to jednak zmienić.

— Rynkiem papierów dłużnych, zarówno skarbowych, jak i korporacyjnych, powinno — w strategii giełdy — zajmować się CeTO. Mogą być jednak obecne także na giełdzie. W nowym rozporządzeniu Rady Ministrów z 10 stycznia znalazł się rozdział, który zawiera specjalny prospekt emitentów obligacji dla kwalifikowanych nabywców, którymi mogą być m.in. fundusze emerytalne i inwestycyjne, banki oraz ubezpieczyciele. Nowe regulacje uwzględniają wymogi informacyjne podobne do tych, jakie obowiązują na rynku euroobligacji i są zgodne ze standardami europejskimi. Dotyczy to emisji dłuższych niż rok. Spowoduje to minimalizację kosztów stałych związanych z organizowaniem emisji — mówi Piotr Kamiński, wiceprezes GPW.

Warszawska giełda prowadzi na ten temat rozmowy z OFE.

— Można również dopuścić do obrotu na polskim rynku obligacje, których emisje są organizowane na prawie zagranicznym. Wówczas takie papiery będą mogły nabywać także fundusze emerytalne. Do tego będziemy dążyć. Problemem jest to, że w Polsce notowania odbywają się tylko w złotych. Prowadzone są jednak prace, by to zmienić. Są wszelkie szanse na powstanie rynku obligacji korporacyjnych — twierdzi wiceprezes giełdy.

Rynek OFE uważa także, że trzeba zwiększyć limity na inwestycje w papiery korporacyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / OFE narzekają na brak nieskarbowych papierów