Orlen rozwinie skrzydła w detalu

opublikowano: 08-02-2021, 17:50

Koncern paliwowy przedstawił strategię rozwoju sieci sklepów i usług paczkowych. Duże inwestycje w kilka lat mają dać znaczące zyski.

Popyt na paliwa będzie malał, więc największy koncern paliwowy w Polsce szuka innych źródeł pieniędzy. Pod koniec ubiegłego roku Daniel Obajtek, prezes Orlenu, zapowiadał na łamach „PB" duże inwestycje w rozwój sprzedaży detalicznej poza stacjami paliw, w czym pomóc miał przejęty przez giełdowego giganta Ruch. Teraz koncern do szumnych zapowiedzi dodał konkretne liczby. W poniedziałek przedstawiono szczegóły planu ekspansji Orlenu poza stacjami.

– Segment detaliczny jest silnym filarem działalności PKN Orlen. Uzyskujemy z niego rocznie ponad 3 mld zł zysku operacyjnego. Zgodnie ze strategią będziemy go dynamicznie rozwijać, odpowiadając na rynkowe trendy związane ze zmianami zachodzącymi w nowoczesnym handlu i ewoluującymi wraz z nimi potrzebami klientów – mówi Daniel Obajtek.

Jeszcze w tym półroczu przy ulicach polskich miast i np. na dworcach czy w biurowcach mają pojawić się pierwsze sklepy pod szyldem „Orlen w ruchu". Podstawowe koncepty detaliczne będą trzy: od najmniejszych, zautomatyzowanych kącików kawowych przez niewielkie, 20-metrowe obiekty, po sklepy w formacie convenience (podobnym do Żabki) o powierzchni około 60-70 m kw.

Orlen zapowiada, że za pięć lat w Polsce będzie około 900 punktów pod szyldem „Orlen w ruchu". Rozbudowana zostanie też sieć kiosków Ruchu, w której obecnie jest około 1,2 tys. obiektów, a do końca tego roku ma być o 100 więcej.

- Mocno zainwestujemy również w segment usług kurierskich, oferując klientom dostęp do ponad 10 tys. punktów nadań i odbiorów przesyłek, w tym 2 tys. automatów paczkowych. Z pierwszych maszyn paczkowych będzie można korzystać już we wrześniu – mówi Daniel Obajtek.

I Orlen, i Ruch świadczyły już wcześniej usługi odbioru i nadawania przesyłek na stacjach i w kioskach. Nowością będą jednak maszyny paczkowe, których koncern nie może nazywać „paczkomatami", bo tę nazwę zastrzegł InPost, dysponujący w Polsce siecią ponad 11 tys. urządzeń. Orlen podaje natomiast, że do końca tego roku automatów do odbioru i nadawania paczek w jego sieci będzie 500, choć nie ujawnia jeszcze, kto będzie je dostarczał. Mają być stawiane przy stacjach, kioskach i w „innych atrakcyjnych miejscach”.

Koncern zapowiada, że do 2030 r. zainwestuje w rozwój segmentu detalicznego około 11 mld zł – budżet będzie przeznaczony nie tylko na sklepy, kioski i usługi paczkowe, ale w dużej mierze na rozwój i renowacje stacji paliw, których Orlen ma 2,85 tys., z czego 1,8 tys. w Polsce. Detaliczne nakłady w ciągu dekady mają przełożyć się na wzrost wyniku EBITDA tego segmentu do około 5 mld zł rocznie, podczas gdy w 2020 r. było to 3,3 mld zł, czyli nieco ponad jedna czwarta całego zysku koncernu na tym poziomie. A w krótszej perspektywie?

„W ciągu 5 lat inwestycje te wygenerują dodatkowo kilkaset milionów złotych EBITDA w grupie kapitałowej Orlen” – podaje spółka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane