Oszuści podatkowi nie lubią margaryny

Cukiernicy dotkliwie odczują wdrożenie monitoringu transportu towarów, choć przestępcy wśród nich nie grasują.

W walce fiskusa z oszustami wyłudzającymi VAT jest coraz więcej przypadkowych ofiar. Są wśród nich przedsiębiorcy z rynku spożywczego, zwłaszcza producenci margaryny czy używający jej cukiernicy oraz dostawcy makuchów, także wykorzystywanych w cukiernictwie i innych segmentach branży żywnościowej oraz w rolnictwie.

Mogą ucierpieć z powodu rozporządzenia dotyczącego monitoringu przewozu oleju rzepakowego, które ma utrudniać życie oszustom sprzedającym go jako biopaliwo i wyłudzającym VAT. Fiskus szacuje, że tylko w ubiegłym roku budżet stracił na tym 1 mld zł. Problem w tym, że system kontroli ma objąć także inne oleje oraz tłuszcze, np. margarynę i makuchy, które nie są towarami popularnymi wśród przestępców. Sprzeciwia się temu Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

„Objęcie monitoringiem margaryn i makuchów rzepakowych oraz skrobi (…) będzie dużym obciążeniem dla uczestników rynku oraz administracji” — twierdzi Jacek Bogucki, sekretarz stanu w resorcie rolnictwa. Obaw nie kryją też przedsiębiorcy.

— Negatywnie oceniamy projekt, bo znacznie utrudni on nam funkcjonowanie i zwiększy koszty, np. wymuszając zatrudnienie dodatkowych pracowników — mówi Izabela Puz-Nowak, współwłaścicielka firmy Drosol zaopatrującej piekarnie, cukiernie i zakłady gastronomiczne w artykuły spożywcze.

Przedsiębiorcy objęci monitoringiem muszą zgłaszać przewozy towarów do specjalnego systemu fiskusa, a jeśli nie dopełnią tego obowiązku albo się pomylą, grożą im słone kary, sięgające nawet 46 proc. wartości ładunku.

— Zakres towarów objętych monitoringiem jest zdecydowanie zbyt szeroki. Aprobujemy wprowadzenie monitoringu na rynku oleju rzepakowego, choć potrzebny jest okres przejściowy na dostosowanie się firm do nowych przepisów. W przypadku pozostałych towarów natomiast nie ma potrzeby wdrażania mechanizmów kontrolnych, które mogą doprowadzić do perturbacji w dostawach żywności — mówi Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Zapowiada, że mimo pominięcia przez resort finansów procedury konsultacji społecznych organizacja prześle swoje stanowisko. Co ciekawe, na konsultacjach zależy nie tylko przedsiębiorcom. Wnioskuje o nie także Henryk Kowalczyk, minister w kancelarii premiera. „OSR [ocena skutków regulacji — red.] wymaga uzupełnienia o wskazanie przyczyn nieprzekazania projektu do konsultacji publicznych. Z uwagi na jego zakres rekomenduje się przeprowadzenie konsultacji z reprezentatywnymi przedstawicielami organizacji branżowych” — napisał Henryk Kowalczyk, który w poprzednim rządzie PiS był sekretarzem stanu w resorcie rolnictwai nadal jest związany z tym sektorem.

Minister finansów pominął też konsultacje, przedstawiając projekt ustawy o monitorowaniu przewozu towarów akcyzowych, takich jak paliwa czy susz tytoniowy, który 9 marca został przyjęty przez parlament. Przedstawiciele Rządowego Centrum Legislacji podkreślają,że rozporządzenie może wejść w życie tylko po wdrożeniu ustawy dotyczącej monotoringu towarów od których oszuści wyłudzają VAT. Chodzi o paliwa i susz tytoniowy.

W piątek prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę dotyczącą konieczności zgłaszania i rejestracji przewozu tych towarów. Sprzeciw zgłaszały zarówno organizacje paliwowe jak i transportowe. Podkreślały, że przewoźnicy, nie chcąc narażać się na słone kary, nie będą chcieli wozić tych towarów albo znacznie drożej wycenią ryzykowny transport. Stracą więc także legalni dostawcy, którym trudno będzie dotrzeć do klienta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Oszuści podatkowi nie lubią margaryny