Pandemia nie zwalnia z troski o człowieka

opublikowano: 20-09-2020, 22:00

Dlaczego w kryzysie nie wolno oszczędzać na employer brandingu? Bo o przetrwaniu firmy decyduje zadowolony i dowartościowany pracownik

Optymizm już jest — tyle że nierówno rozłożony. Całkiem dobre nastroje można zobaczyć w agencji marketingu zintegrowanego Communication Unlimited (CU), która wbrew rynkowej niepewności uruchomiła kampanię rekrutacyjną adresowaną do osób chętnych pracować dla niej zdalnie, nawet z najdalszych zakątków świata. Przy okazji naboru firma prowadzi akcję wizerunkową „CU Nomads” pod hasłem „Odpowiedz na zew”. Co dwa tygodnie na swojej stronie internetowej zamieszcza nowe oferty zatrudnienia (ostatnio poszukiwała dyrektora artystycznego i copywritera z językiem angielskim), a ogłoszenia opatrzone są podobiznami młodych herosów, na których twarzach wymalowano tradycyjne wzory celtyckie, afrykańskie, tybetańskie i... łowickie.

DOBRY CZAS:
DOBRY CZAS:
Inwestycje w wizerunek pracodawcy zwracają się zawsze, ale szczególnie opłacalne są teraz, gdy pracownik jest pełen obaw i niepewności — mówi Elżbieta Wojtczak, dyrektor generalny agencji marketingu zintegrowanego Communication Unlimited.
Fot. Marek Wiśniewski

— Każdy twórca ma w sobie coś z wojownika. Takich ludzi poszukujemy: ambitnych, pewnych siebie i gotowych do walki o jak najlepsze efekty. W komunikacji sięgnęliśmy po najprostsze i bardzo wyraziste środki: portrety wojowników ery globalizacji, młodych i charakternych, ozdobionych wzorami etnicznymi z różnych rejonów globu — mówi Rafał Grzeszkowski, dyrektor kreatywny Communication Unlimited.

A Elżbieta Wojtczak, dyrektor generalny CU, dodaje, że nazwa „CU Nomads” pochodzi od określenia „cyfrowi nomadzi”, oznaczającego nowoczesnych pracowników, którzy dzięki technologii mogą wykonywać obowiązki służbowe, gdziekolwiek się znajdują. Przerost formy nad treścią? Bynajmniej. Agencja chwali się, że ma już kilkadziesiąt zgłoszeń, które spłynęły z kilkunastu krajów (m.in. z USA, Indii, Islandii, Hiszpanii, Rumunii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także z Kolumbii, Pakistanu, Ukrainy i Filipin). Co równie ważne: kampania ma pokazywać innym przedsiębiorstwom, że o wizerunek pracodawcy trzeba dbać zawsze, zarówno w okresie prosperity, jak i w cięższych czasach.

Inwestycje w kadry

Jak podkreśla szefowa Communication Unlimited, krótko po wybuchu pandemii firmy poczuły się zdezorientowane i miały wątpliwości, czy wydatki na marketing są konieczne. Dziś jednak coraz więcej decydentów rozumie, że bez atrakcyjnego image’u trudniej prowadzić biznes w niespokojnych czasach.

— Budowanie marki jest teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Zaspokajanie potrzeb konsumenckich, konkurowanie jakością, a nie tylko ceną, wysoki poziom obsługi — to podstawa. Ale jeśli już zapewnimy te wszystkie korzyści, możemy dodatkowo wyróżnić się troską o swoje otoczenie, lokalne społeczności i pracownika, który pragnie rozwoju, wyzwań i przyjaznego środowiska pracy — tłumaczy Elżbieta Wojtczak.

Co do rozwoju — rekrutacje w CU mają międzynarodowy rozmach, bo zdaniem jej kadry kierowniczej najbardziej produktywne i oryginalne są zespoły multikulti. Nic gorszego niż pielęgnowanie jednorodności w biznesie. Skutkuje to stosowaniem gotowych schematów postępowania, chodzeniem na intelektualne skróty, powielaniem metod znanych wszystkim. Po zuniformizowanej grupie nie można spodziewać się odkryć i wynalazków. Jak powiedział Walter Lippman, słynny pisarz i publicysta, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele.

— Korzyści z wielokulturowości i różnorodnych doświadczeń poszczególnych osób jest wiele: odmienne punkty widzenia, duża otwartość na zadania, kreatywność, łamanie konwencji... W naszej branży cechy te mają ogromne znaczenie. Sprzyjają powstawaniu unikatowych pomysłów marketingowych — wyjaśnia zarządzająca agencją Communication Unlimited.

Pod nadzorem eksperta

Ale kryzys paraliżuje wiele firm, skłania je do asekuranctwa: chowania głowy w piasek przed wyzwaniami, zaniechania niestandardowych działań, zamykania się na to, co nowe, nieznane i obce. Ofiarą lękliwego podejścia są np. pracownicy z Ukrainy, którzy od kilku miesięcy rzadziej mogą liczyć na atrakcyjne zatrudnienie w Polsce.

— Im więcej obaw, tym mniejsza chęć tworzenia miejsc pracy, kontynuowania wdrożeń, eksperymentowania z innowacyjnymi technologiami i procedurami. W niektórych spółkach oszczędności są kwestią przetrwania, ale widzimy też takie firmy, które bez racjonalnych powodów tną koszty, włącznie z osobowymi. Ludzie to widzą i tracą do nich zaufanie — uważa Marcin Przybyłek, trener biznesu.

Zdaniem Elżbiety Wojtczak przedsiębiorcy często jednak psują swój wizerunek nie ze złej woli, tylko z braku wiedzy i umiejętności komunikacyjnych. Rozwiązaniem dla nich może być outsourcing w dziedzinie komunikacji, z czego wiele firm powoli zaczyna zdawać sobie sprawę.

— W agencji realizujemy coraz więcej projektów strategicznych i o charakterze konsultingowym. Nasi klienci oczekują doradztwa, jak prowadzić komunikację marketingową w nieprzewidywalnym otoczeniu — wskazuje Elżbieta Wojtczak.

Wraz ze wskazówkami i wiedzą — zapewnia — pojawi się spokój, który uchroni firmę przed błędnymi, podszytymi paniką ruchami. Reputacja firmy zostanie uratowana.

Zgłoś firmę do konkursu dla pracodawców "Siła Przyciągania 2020" >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane