Paniczna wyprzedaż na giełdach

XTB
06-10-2008, 14:50

W poniedziałek przez światowe rynki akcji przetacza się fala panicznej wyprzedaży akcji. Po godzinie 14-tej londyński indeks FTSE tracił 4,9 proc., paryski CAC 5,5 proc., frankfurcki DAX 5,1 proc., budapesztański BUX 3,3 proc., a warszawski WIG20, grupujący największe spółki, spadał o 4,4 proc.

To zestawienie warto jeszcze uzupełnić dzisiejszą nocną przeceną tokijskiej giełdy o 4,25 proc., czy paniczną ucieczką inwestorów z rosyjskiego rynku akcji i spadkiem indeksu RTS o ponad 15 proc., sprowokowaną z jednej strony globalnym wzrostem awersji do ryzyka, a z drugiej przeceną na rynku surowcowym (ropa jest dziś najtańsza od stycznia br. i o ponad 40 proc. tańsza niż przed 3 miesiącami).
Można wskazać dwa bezpośrednie powody dzisiejszej masowej wyprzedaży akcji na świecie.

Z jednej strony jest to piątkowa, gwałtowna realizacja początkowych dużych zysków na Wall Street, po zatwierdzeniu tzw. Planu Paulsona przez amerykańską Izbę Reprezentantów. Z drugiej strony, obawy inwestorów budzą systematycznie ujawniane problemy europejskich banków.

Problemy, które pokazują, że kryzys kredytowy równie mocno zagraża europejskim instytucjom finansowym, co amerykańskim.

Dość częste w ostatnich tygodniach okresy panicznej wyprzedaży na rynkach akcji, jakkolwiek mogą prowadzić do załamania analogicznego z krachem na Wall Street w 1987 roku, gdy S&P500 został przeceniony w czasie jednej sesji o 20,5 proc., a DJIA o 22,6 proc., to paradoksalnie są dobrą wiadomością. Historycznie paniczne zachowania inwestorów przybliżają koniec spadków. W tym miejscu warto przypomnieć radę Stan’a Ehrlich’a, który w książce Krutsinger’a „Systemy transakcyjne. Sekrety mistrzów” radził: Nie idź za tłumem, kiedy staje się zbyt hałaśliwy. Myśl na przekór jego oczekiwaniom. Dołki powstają dlatego, że większość uczestników rynku wykazuje w tym samym czasie pesymizm, a szczyty - ponieważ jednocześnie wszyscy są optymistami.

Zważywszy, że rynki same nie są w stanie sobie pomóc, sygnał do ewentualnego zwrotu musi nadejść z zewnątrz. Takim sygnałem może być np. wspólna deklaracja rządów najbardziej uprzemysłowionych państw o podjęciu wszelkich działań w celu przezwyciężeniu kryzysu kredytowego. W to wszystko dość łatwo jest wkomponować obniżki stóp procentowych przez czołowe banki centralne. Obniżki, mające przede wszystkim znaczenie psychologiczne. To o tyle istotne, że teraz głównie emocje rządzą giełdami.

Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: XTB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Surowce / Paniczna wyprzedaż na giełdach