Państwowa grupa finansowa

opublikowano: 22-01-2017, 22:00

Pekao przemebluje nie tylko sektor bankowy — państwo uzyska duży wpływ na wiele pomniejszych rynków

Po przejęciu Pekao państwo ma już ponad połowę udziałów w aktywach sektora bankowego — kontroluje największy bank detaliczny (PKO BP) i największy bank korporacyjny (Pekao). Łącznie jest to 202 mld zł depozytów ludności, 105 mld zł lokat firmowych i 20 mld zł samorządowych. Portfel kredytowy obydwu banków obejmuje 199 mld zł kredytów detalicznych i małego biznesu, 107 mld zł finansowania dla korporacji oraz ponad 20 mld zł kredytów i papierów dłużnych jednostek samorządu terytorialnego (JST).

Co trzeci depozyt i kredyt jest na książce „BP” lub „SA”. W innych segmentach rynku finansowego ich dominacja jest jeszcze wyraźniejsza. PKO BP i Pekao to potężne grupy bankowe obudowane wieloma spółkami, biznesami, które posiadają udziały w innych przedsięwzięciach, a po zsumowaniu pokazują prawdziwy obraz repolonizacji.

Leasingowy Behemot

Najlepiej widać to na przykładzie leasingu. Po wchłonięciu spółki leasingowej Raiffeisena PKO BP staje się niekwestionowanym numerem jeden, ze sprzedażą w wysokości 5,5 mld zł po trzech kwartałach tego roku. Druga w rankingu Idea Leasing miała wynik 4,2 mld zł. Wraz z przejęciem Pekao pod kontrolę państwa trafił również gracz nr 9 na tym rynku, z tegorocznym urobkiem 1,7 mld zł. Razem z PKO BP powstaje Behemot z portfelem grubo przewyższającym 7 mld zł, prawie dwukrotnie większym niż gracz numer dwa.

Do istotnych przetasowań dojdzie też na rynku faktoringowym. Spółka faktoringowa Pekao zajmuje obecnie piątą lokatę w sektorze pod względem obrotów, PKO BP jest trzy oczka niżej. Zsumowane obroty po trzech kwartałach — 17,3 mld zł, wynoszą je natomiast na miejsce drugie, tuż za lidera ING CF (17,8 mld zł). Państwo staje się też hegemonem na rynku funduszy inwestycyjnych, kontrolując gracza nr 1 w tym sektorze — TFI PZU, gracza nr 2 — TFI PKO BP, i gracza nr 3 — TFI Pekao. Łącznie zarządzają aktywami rzędu 55 mld zł.

To więcej, niż ma obecny lider rynku funduszy inwestycyjnych — Ipopema — 48 mld zł. Po transakcji z Włochami zmieni się układ na rynku agentów rozliczeniowych. Pekao jest tu poważnym rozgrywającym, szczególnie po przejęciu rozliczeń kartowych Biedronki. Pod względem obrotów zajmuje drugie miejsce na rynku, z szacunkowymi udziałami w wysokości 25 proc. Lider branżowy ma ponad 30-procentowy kawałek tortu, a jest nim e-Service, spółka w 40 proc. należąca do PKO BP. Razem mają ponad połowę rynku.

Polska agencja ratingowa

Repolonizacja będzie wreszcie miała wpływ na akcjonariat, a być może w związku z tym na przyszłość Biura Informacji Kredytowej (BIK). Kiedy powstawało BIK, banki założyciele objęły pakiety akcji proporcjonalnie do rynkowych udziałów. Wskutek fuzji stan posiadania niektórych akcjonariuszy się zwiększył. Największym beneficjentem tego procesu jest Pekao, największy udziałowiec biura z 30,7 proc. akcji. Drugim co do wielkości akcjonariuszem jest PKO BP, posiadacz 15,5 proc. akcji. Razem banki mają 45 proc. akcji BIK i są bliskie przejęcia nad nim kontroli. Jest to o tyle istotne, że biuro w mgliście na razie zarysowanych planach rządu ma stać się zaczątkiem krajowej agencji rangowej.

Największa sieć bankomatów

Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, podkreśla, że poza świadomością wzrostu znaczenia państwowego kapitału na rynku finansowym niewiele więcej z papierowej potęgi wynika.

— Jak długo nie ma pomysłu na połączenie obydwu banków, tak długo nie spodziewam się fuzji spółek leasingowych czy faktoringowych, gdyż są one ściśle powiązane z biznesem bankowym. Inaczej jest z zarządzaniem aktywami. Tu można rozważać taką operację. TFI stałoby się dostawcą produktów inwestycyjnych dla całej grupy, zwłaszcza że zarządzanie staje się coraz bardziej globalne — mówi analityk DM Citi Handlowego.

O ile łączenie spółek jest na razie wykluczone, to jest kilka opcji na konsolidację infrastruktury państwowej grupy finansowej. PKO BP posiada 3,1 tys. bankomatów, a bankowy bliźniak — 1,7 tys. Razem dysponują największą siecią urządzeń, które można wydzielić do osobnej spółki i zaoferować własnym klientom. Synergii można też szukać w infrastrukturze informatycznej, np. poprzez utworzenie wspólnej serwerowni. Obydwa banki mają też własne centra rozliczeń kartowych (trzeci posiada BZ WBK). Można je skonsolidować.

— Sytuacja po przejęciu Pekao jest dość osobliwa, ponieważ w wielu obszarach był to najważniejszy konkurent PKO BP. Jak rywalizować z siostrzaną spółką? Sądzę, że w warstwie werbalnej będzie mowa o współpracy, wspólnych planach, ale kiedy przyjdzie do realizacji planów sprzedażowych, szczególnie pod koniec kwartału, walka będzie bezpardonowa — mówi menedżer jednej ze spółek.

Prezesi PZU i Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) zapowiedzieli już, że fuzji PKO BP i Pekao nie będzie, gdyż z punktu widzenia klientów połączenie oznaczałoby spadek konkurencyjności. Oba banki mają nadal ze sobą konkurować, mimo że mają jednego właściciela. Jeden z analityków bankowych, na spotkaniu z przedstawicielami konsorcjum, które przejęło Pekao, rzucił, że w Polsce jest grupa bankowa, która za credo stawiała sobie wewnętrzną konkurencję i nie skończyło się to najlepiej. Obydwaj prezesi nie zareagowali na aluzję, odnoszącą się do modus operandi spółek Leszka Czarneckiego.

— Połączenie PKO BP i Pekao nastąpi po połączeniu Orlenu z Lotosem — tym krótkim komentarzem Andrzej Powierża ucina dywagacje na temat potencjalnej fuzji państwowych banków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Państwowa grupa finansowa